Free Web space and hosting from biz.ly
Search the Web

Naukowe interpetacje zdjęć UFOnautów
(dwujęzycznie, po: angielsku For English version click on this flag i polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage)
Uaktualizowano:
21 października 2006


Klikaj odnów jeśli tekst został ucięty

Ignoruj lub wydeletuj wszelkie błędy lub banery jakie będą starały się powstrzymać cię przed przeczytaniem tej strony.



Menu 1:

(Wybór języka:)


(Strona główna:)

Index

(Polskie tutaj:)

Kosmici

Bandyci wśród nas

Zło

Dowody działań UFO na Ziemi

Podmieńcy

WTC

Columbia

Kosmici

Ludobójcy

Plaga

UFOnauci

Militarne użycie magnokraftu

26ty dzień

UFO-chmury

Tornado

Huragany

Katrina

Lawiny ziemne

Zburzenie hali w Katowicach

Koncept Dipolarnej Grawitacji

Totalizm

Karma

Prawa moralne

Wehikuły czasu

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Darmowa energia

Telekinetyczna bateria

Telekineza

Strefa wolna od telekinezy

Telepatia

Sejsmograf

Świnka z chińskiego zodiaku

Zdjęcia świń

Owoce tropiku

Uzdrawianie

Ewolucja ludzi

Wszystko-w-jednym

Grecka klawiatura

Rosyjska klawiatura

Rozwiązanie kostki Rubika

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Wszewilki

Zwiedzaj Wszewilki-Milicz

Zlot "Wszewilki-2007"

Unieważniony Zjazd "2007"

Poprzedni Zlot "2006"

Raport Zlotu "2006"

Aleksander Możajski

O mnie (dr Jan Pająk)

FAQ - częste pytania

Replikuj

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika tej strony

Monografia [5/4] 1, 2, 3

Monografia [1/4]:
P, 1, 2, 3, E, X


(In English here:)

Aliens

Bandits amongst us

Evil

Evidence of UFO activities

Changelings

Predators

Plague

UFOnauts

Military use of magnocraft

26th day

WTC

Columbia

UFO-clouds

Tornado

Hurricanes

Katrina

Landslips

Demolition of hall in Katowice

Concept of Dipolar Gravity

Totalizm

Karma

Moral laws

Time vehicles

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Free energy

Telekinetic cell

Telekinesis

Telekinesis Free Zone

Telepathy

Seismograph

Pigs from Chinese zodiac

Pigs Photos

Tropical fruit

Healing

Evolution of humans

All-in-one

Greek keyboard

Russian keyboard

Solving Rubik Cube

Wrocław

Malbork

Milicz

Wszewilki

Aleksander Możajski

About me (Dr Jan Pająk)

FAQ - questions

Replicate

Menu 2

Menu 4

Source replica of this page

Monograph [5e]

Monograph [1/4]:
E, 1, 2, 3, P, X


(По русски:)

Бог

Торнадо

Меню 2

Меню 4

Peпликa иcтoчникa этoй cтрaницы

Клавиатура


(Ελληνικά εδώ:)

Θεός

Επιλογές 2

Επιλογές 4

Αντίγραφο πηγής αυτής της σελίδας

Πληκτρολόγιο


(Hier auf Deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Über mich

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

(Przesuwne)

(Oto wykaz wszystkich stron z TEGO serwera, w zestawieniu językowym - w 8 językach. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:)

Tu powinna być wyświetlona strona menu2.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję "Menu 2".)



Menu 3:

(Alternatywne adresy internetowe tej strony, np.:)

jan-pajak.com

extraordinary.biz.ly

hostultra.com/~wszewilki

milicz.fateback.com

UFOnauci.w.interia.pl

totalizm.nazwa.pl

www.totalizm.pl




Menu 4:

(Przesuwne)

Oto wykaz wszystkich moich stron ze wszystkich serwerów. Strony te najpierw zestawione są językami (tj. jako strony po polsku, angielsku, niemiecku, francusku, hiszpańsku, włosku, grecku, oraz rosyjsku.) Dla każdego zaś języka strony zestawione są przedmiotowo. Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.

(Ten sam wykaz daje się też wyświetlić z "Menu 1" poprzez kliknięcie tam na pozycję "Menu 4".)


Poniższa strona internetowa ilustruje co można wyczytać ze zdjęć UFOnautów które dotychczas zostały mi przesłane do naukowego zinterpretowania. A wyczytać z nich można szokującą każdego prawdę. Wyłaniająca się z nich gorzka prawda naszej rzeczywistości na Ziemi jest straszniejsza od najbardziej odrażających filmów o wampirach. Mianowicie uświadamia nam ona że planeta Ziemia jest skrycie okupowana i rabowana przez kosmicznych krewniaków ludzi, popularnie nazywanych UFOnautami. UFOnauci są tak podobni do nas, że normalnie nie jesteśmy w stanie ich odróżnić od siebie. Ich agenci przysłani na Ziemię, przez folklor ludowy popularnie nazywani "podmieńcami", wyglądają jak zwyczajni ludzie i nieustannie pretendują że są ludźmi. Bezkarnie mieszają się oni z tłumem, zajmują kluczowe stanowiska w naszym społeczeństwie, oraz prowadzą ludzkość wprost do zagłady. Są oni też aż tak zgnili moralnie i tak dogłębnie źli w każdym swoim postępowaniu, że kiedyś nazywano ich "diabłami". Słowa kluczowe (tytuły) każdego zdjęcia UFOnauty pokazanego na tej stronie wyróżnione zostały poniżej niebieskim kolorem. Pod nimi zaś przytoczyłem opisy co zdjęcia te przedstawiają.


#1. UFOnauci są częściowo przeźroczyści, migoczący, oraz skrycie wymieszani z ludźmi:

      UFOnauci (dawniej nazywani "diabłami") mają tą nieuświadamianą przez nas cechę, że duża ich liczba jest niemal identyczna do ludzi. Jednocześnie skryte okupowanie Ziemi wymaga od nich aby nieustannie mieszali się z ludźmi, pracując wśród nas na wielu kluczowych stanowiskach. To powoduje, że sporo z nas faktycznie pracuje z UFOnautami, wcale nie wiedząc że UFOnauci ci siedzą czasami przy sąsiadującym biurku. Wielu z nas też mieszka w sąsiedztwie UFOnautów. Tylko oni sami wiedzą kto naprawdę należy do ich bandy aktualnie rabującej Ziemię i prowadzącej ludzkość ku zagładzie. Ponadto wielu z nas czytając artykuł jakiejś ważnej osoby czy naukowca wyśmiewający i mieszający z błotem badania UFO, albo wysłuchując ustnej wypowiedzi na ten temat, wcale sobie z tego nie zdaje sprawy, że faktycznie artykuł ten czy wypowiedź pochodzą od UFOnauty a nie od człowieka.
       Na przekór fizycznej identyczności UFOnautów i ludzi, istnieją określone różnice które czasami zdradzają kto należy do sił okupacyjnych UFOnautów mieszających się z ludźmi. Jedna z takich różnic posiada pochodzenie techniczne. Jest nią fakt, że dla własnego bezpieczeństwa UFOnauci na Ziemi przez cały czas posiadają włączone urządzenia osobistej obrony, które to urządzenia wprowadzają ich w nieznany ludziom tzw. "stan telekinetycznego migotania". Stan ten dokładnie opisany jest w podrozdziale L2 z tomu 11 monografii [1/4]. Gdyby jednak starać się go opisać tutaj w jednym zdaniu, to polega on na bardzo szybkim migotaniu ciała takiego UFOnauty pomiędzy dwoma konsytencjami jakie ciało to może przyjmować, tj. pomiędzy materią i energią. Migotanie to następuje z częstotliwością aż kilku tysięcy Hertzów. Kiedy podczas tego migotania ciało UFOnauty cyklicznie zamieni się w energię, wówczas staje się ono przeźroczyste. Jednocześnie może przenikać przez inne obiekty stałe bez uczynienia szkody sobie ani tym innym obiektom stałym. (Także inne obiekty stałe mogą wówczas przenikać przez to ciało.) Kiedy zaś ciału temu chwilowo przywracana jest konsystencja materii, wówczas zachowuje się ono niemal tak samo jak ciało ludzkie.
       Fakt że na Ziemi UFOnauci niemal przez cały czas mają włączony ów niezwykły "stan telekinetycznego migotania" wprowadza cały szereg konsekwencji. Przykładowo, stan ten nadaje im licznych "nadprzyrodzonych" cech. I tak UFOnauci mogą w nim przechodzić przez mury i szyby - podobnie jak to czyni sławny magik, David Copperfield. Kule ich się nie imają. Nie ranią ich ostre przedmioty. Stają się oni nieco lżejsi od ludzi podobnej wielkości. Mogą latać w powietrzu, jak ptaki. Nie rzucają tak silnego cienia jak to czynią ludzie. (Jak wiadomo, w średniowieczu brak cienia przyporządkowywany był czarownicom i diabłom, czyli dawnym wcieleniom istot które dzisiaj nazywamy UFOnautami.) Ponadto mogą oni stawać się przeźroczyści przez dowolnie długi okres czasu. (O każdym czasie są oni przeźroczyści jedynie na okres pojedyńczych pulsów ich stanu telekinetycznego - czyli normalnie tylko przez ułamki sekund. Niemniej nawet tak krotka przeźroczystość w typowych okolicznościach czasami daje się nam uchwycić szybkim aparatem fotograficznym - po przykład patrz zdjęcie "Fot. 1" poniżej. Jeśli jednak UFOnauci zechcą, mogą także stać się przeźroczyści, a stąd również niewidzialni dla ludzi, przez dowolnie długi okres czasu. Ponieważ jednak w takim przypadku też powtarzalnie pulsują oni pomiędzy konsystencjami materii i energii, szybki aparat fotograficzny może ich wówczas utrwalić kiedy stają się materialni. Na zdjęciach mogą więc się pojawiać w miejscach gdzie wzrokowo nikogo wcześniej nie było widać - po przykład patrz zdjęcie "Fot. 2" poniżej.) Kiedy zaś ich migotanie telekinetyczne staje się wyjątkowo intensywne, wówczas zaczynają oni wydzielać szczególny rodzaj promieniowania świetlnego, zwany "jarzeniem pochłaniania".
       Na poniższej fotografii oznaczonej "Fot. 1" pokazane jest właśnie takie zdjęcie UFOnauty w stanie migotania telekinetycznego. Zdjęcie to jest bardzo już stare, co zresztą daje się odnotować po jego kolorach odmiennych od dzisiejszych. Zostało ono wykonane aparatem analogowym w czasach kiedy ludzie nie posiadali jeszcze urządzeń ani narzędzi aby sporządzić dzisiaj już wykonywalne "fabrykacje". Ponadto, gdyby ktoś w dawnych czasach pokusił się już o wykonanie jakiejś fabrykacji, wówczas zapewne sfabrykowałby coś znacznie bardziej spektakularnego i jednoznacznego niż to co pokazuje poniższe zdjęcie.
       Więcej na temat "UFOnautów", w tym wyjaśnienia dlaczego kiedyś nazywano ich "diabłami", zawarte jest na stronach internetowych, które w "Menu 4" wyszczególnione zostały jako opisujące "UFOnautów". Z kolei rodzaje szatańskich działań do których owi diaboliczni UFOnauci są zdolni, zilustrowane zostały na odrębnej stronie internetowej o nazwie "26ty dzień". W końcu opisy "stanu migotania telekinetycznego", oraz opisy efektów jakie mu towarzyszą, opisane są w podrozdziałach L2 i H6 z tomów (odpowiednio) 10 i 4 monografii [1/4] udostępnianej nieodpłatnie za pośrednictwem niniejszej strony internetowej.

Fot. 1

Fot. 1. Zdjęcie UFOnauty siedzącego wśród ludzi i pretendującego że jest jednym z nas. Jego napęd osobisty działa w tzw. "stanie migotania telekinetycznego". Stan ten spowodował m.in., że jego głowa na zdjęciu została uchwycona w momencie czasu kiedy kolejny puls tego migotania czyni ją przeźroczystą. Zdjęcie to wykonane zostało wiele lat temu przez zawodowego fotografa. Pokazuje ono wnętrze jednego z dawnych laboratoriów badawczych. Najwyraźniej w laboratorium tym UFOnauta pretenduje że jest jednym z ziemskich naukowców. Zapewne to właśnie tacy jak on "ziemscy naukowcy" wprowadzili na Ziemi dzisiejszą atmosferę ośmieszania i potępiania wszystkiego co dotyczy UFO. Wszakże właśnie dzięki owej atmosferze UFOnauci mogą nadal bezkarnie okupować Ziemię bez zaryzykowania że ich skryta okupacja zostanie przez ludzi wykryta i że ludzkość zacznie się przed nimi bronić.
* * *
Zauważ że można zobaczyć powiększenie każdej fotografii z niniejszej strony internetowej. W tym celu wystarczy zwyczajnie kliknąć na tą fotografię. Ponadto większość tzw. browser'ów które obecnie są w użyciu, włączając w to populany "Internet Explorer", pozwala na załadowanie każdej ilustracji do swojego własnego komputera, gdzie można jej się do woli przyglądać, gdzie daje się ją zredukować lub powiększyć, a także gdzie ją można wydrukować za pomocą posiadanego przez siebie software graficznego.


#2. UFOnauci mieszający się z ludźmi ubierają się dokładnie tak jak ludzie:

      UFOnauci którzy mieszają się z tłumem na Ziemi udając ludzi, ubierają się również jak ludzie. Kiedy więc przywracają widoczność swojemu ciału, wyglądają jak typowy człowiek. Patrząc na nich nikt nie posądza, że pochodzą oni z innej planety, zaś na Ziemi pracują jedynie jako agenci z doskonale ukrytego aparatu okupacyjnego którego celem jest utrzymywanie ludzkości w stanie nieprzerwanego niewolnictwa.
       Poniżej pokazane jest zdjęcie takiego właśnie niewidzialnego dla oczu UFOnauty, uchwyconego przypadkowo jak przechodzi przez ulicę w Miami na Florydzie, USA. U UFOnauty tego uderza, że nosi on zwykłe, ludzkie buty, typu "adidasy".

Fot. 2

Fot. 2: Zdjęcie które przypadkowo uchwyciło niewidzialnego dla ludzkich oczu UFOnautę ukrywającego się przed ludźmi poza zasłoną tzw. "stanu migotania telekinetycznego". Na życzenie UFOnauty stan migotania telekinetycznego czyni go całkowicie niewidzialnym dla ludzkiego wzroku. Jednak szybki aparat fotograficzny jest w stanie uchwycić jego zarys w krótkich momentach czasu kiedy z energii chwilowo przemienia się on w formę materii. Uchwycony na tym zdjęciu UFOnauta przekracza ulicę pomiędzy fotografującym a taksówką widoczną po prawej stronie. Niemal jedynym fragmentem tego UFOnauty który zdjęcie uchwyciło relatywnie wyraźnie, są jego buty typu "addidasy". Więcej danych na temat powyższego zdjęcia dostępnych jest na stronie "Wrocław".


#3. Przynajmniej jedna rasa okupujących nas UFOnautów wygląda dokładnie tak jak ludzie:

      UFOnauci celowo ukrywają się przed ludźmi. Działają więc wyłącznie z ukrycia, jak bandyci, głównie nocami kiedy większość ludzi śpi. Potem zaś pozostawiają w swoich ofiarach nakazy pohipnotyczne które są pedantycznie realizowane przez co słabsze umysłowo osoby, a które nakazują tym co ich widzieli wszystko zapomnieć lub zrzucić na karb halucynacji. Powodem dla którego UFOnauci tak panicznie boją się aby ludzie ich nie zobaczyli, jest ich ogromne podobieństwo do ludzi. Nie chcą bowiem aby ludzie się dowiedzieli że UFOnauci są aż tak do nas podobni, a co gorsze - aby ludzie się nauczyli jak ich odróżniać od nas.
       Na szczęście dla nas, UFOnauci przez wiele tysięcy lat żyli na odrębnej planecie niż ludzie. Ewolucja ludzi i ich, jaka w owym czasie miała miejsce, spowodowała że na przekór ich generalnego podobieństwa do nas, ciągle istnieje kilka szczegółów anatomicznych które są u nich inne. Szczegóły te mogą więc być użyte do wstępnego odróżniania "diabłów - UFOnautów" od ludzi. Pamiętać jednak należy, że niektóre z nich mogą również pojawić się i u ludzi. (Jako doskonała ilustracja anatomii UFOnautów/diabłów posłużyć może zdjęcie "Fot. 3" poniżej, które pokazuje bardzo wierną podobiznę "diabła" utrwaloną w formie rzeźby. Innym klasycznym już zestawieniem szczegółów anatomicznych UFOnautów, jest wygląd twarzy "złej czarownicy" pokazany w szeroko znanym na świecie amerykańskim filmie "The Wizard of Oz" z 1939 roku. Tak nawiasem mówiąc, to jeśli przeanalizować treść owego filmu ignorując jednocześnie jego literackie upiększenia, wówczas się okazuje że jego fabuła jest szokująco zbieżna z raportami ludzi uprowadzanych na planety UFOnautów.) I tak przykładowo, taka odmienna od ludzkiej cecha anatomiczna, która pierwsza rzuca się ludziom w oczy u wielu UFOnautów, to:
       (1) Stojące włosy (jakby uczesane "na jeża"). U dawnych diabłów i dzisiejszych UFOnautów włosy nad czołem rosną do góry, a nie w dół jak u ludzi. Stąd większość męskich UFOli dla niepoznaki czesze się na jeża lub ku górze - co dosyc dobrze zilustrowane jest na zdjeciu "Fot. 1" powyżej. Kiedy też ostatnio UFOle dowiedzieli się z badań przyszłości, że na Ziemi zidentyfikowaliśmy juz szczegóły anatomiczne po jakich daje się ich wstępnie rozpoznać, wówczas dla niepoznaki zaczęli propagować na Ziemi modę na "galaretę". Moda ta powoduje, że używający ją ludzcy "modnisie", podobnie jak UFOnauci też noszą włosy sterczące do góry.
       (2) Pośladkowaty czubek podbródka, a ściślej bardzo rzadki u ludzi czubek wystającego ku przodowi podbródka z dwoma charakterystycznymi bulwami pośladko-podobnymi. Owe bulwy czynią podbródki typowych diabłów/UFOnautów bardzo podobne do miniaturowego tyłka ludzkiego. Jest on tak rzucający się w oczy, że aby ukryć swój podbródek, obecnie wielu UFOnautów działających na Ziemi często zapuszcza sobie brody. Jednak kiedy owe "pośladki" na brodzie UFOnauty są sporej wielkości, wówczas nawet zarost brody wyraźnie rozdziela się przez nie na dwa odrębne pasma, takie jak te które można zobaczyć na różnych obrazkach UFOnautów podszywających się pod Jezusa, a także na dawnych fotografiach Osama Bin Ladin. Dosyć dobra fotografia rzeźby która pokazuje właśnie takie rozdzielanie się brody, pokazana jest jako "Fot. 17" na stronie internetowej o tsunami nazwanej "26ty dzień" w "Menu 2" i "Menu 4". Zauważ że średniowieczne czarownice (czyli UFOnautki) także rysowane i opisywane były z takimi właśnie wystającymi ku przodowi, pośladko-podobnymi podbródkami. (Co doskonale zostało zilustrowane na fotografii "czarownicy" pokazanej na stronie internetowej o UFOnautach.) Oczywiście, ów "pośladko-podobny" podbródek nie jest jedynym szczegółem jaki pozwala wstępnie odróżniać byłe diabły czyli dzisiejszych UFOnautow, od ludzi. Inne, co bardziej rzucające się w oczy szczegóły obejmują:
       (3) Haczykowate opuszczenie obrzeża dolnej szczęki. Różnice pomiędzy ludzką dolną szczeka, a typową szczęką UFOnautów, najłatwiej jest odnotować jeśli ogląda się je w profilu, z boku - tak jak to pokazuje zdjęcie "Fot. 1". Mianowicie u UFOnautów linia szyi tworzy kąt ostry około 60 stopni z linia szczęki dolnej i podbródka. (U ludzi ów kąt jest rozwarty i wynosi około 90 stopni, lub nawet więcej - co widać wyraźnie u kobiety na zdjęciu "Fot. 1" siedzącej obok UFOnauty.) Ponadto u ludzi zarys szyi oglądany z profilu przechodzi łagodnym łukiem w zarys kości dolnej szczęki. Z kolei u UFOnautów dolna szczęka i podbródek odstają od szyi na kształt wyraźnego haka. (U ludzi odrastaja one jak chorągiewka.) Gdyby usztywnić ten hak, wówczas UFOnautę dałoby się podbródkiem zawiesić na jakiejś linie i wisiałby on na niej stabilnie jak kolejka linowa. (Gdyby jednak usztywnić chorągiewkowaty zarys dolnej szczęki i podbródka u ludzi, wówczas i tak nie dałoby się na nich zawiesić kogoś jak kolejki linowej, bowiem ich zaokreglony profil powodowałby ich ciągłe ześlizgiwanie się z liny.) Ponadto sam koniec podbródka UFOnautów w widoku z boku mi osobiście przypomina miniaturkę ryjka świni. Bardzo zdecydowanie się więc różni od jakby prostokątnego podbródka ludzkiego. Ludzie wiedzący czego wyglądają nie powinni więc mieć dużych trudności z odnotowaniem jego odmienności.
       (4) Gruszkowata (jakby trójkątna) głowa, która doskonale zilustrowana jest na powyższym zdjęciu rzeźby diabła. Jej drapieżny wygląd mi osobiście przypomina nieco głowę owada "modliszka". Czaszka UFOnautów dosyć znacząco różni się w swoim kształcie od czaszki ludzi z planety Ziemia. Gdybyśmy opisywali czaszkę i głowę ludzką, z grubsza moglibyśmy ją zdefiniować jako kulę lub elipsoidę. Przekroje płaszczyzną poziomą poprzez głowę ludzką posiadają największe pole gdy przebiegają poziomo poprzez kości policzkowe. Tymczasem czaszka i głowa UFOnautów bazuje na kształcie gruszki. Gdybyśmy ją także przenikali płaszczyznami poziomymi, wówczas jej największe pole przekroju przypada dla płaszczyzny przebiegającej tuż ponad skroniami UFOnautów. Oczywiście, te różnice w budowie czaszki powodują także różnice w budowie twarzy. Przeciętna twarz ludzka jest niemal okrągła (eliptyczna). Natomiast przeciętna twarz UFOnauty ma jakby kształt trójkąta zwężającego się ku dołowi. Szczególnie zaś trójkątne są twarze żeńskich UFOnautek (to wyjaśnia dlaczego tak wiele religijnych obrazów Matki Boskiej pokazuje ją jako posiadającą bardzo trójkątną twarz - owe obrazy zostały bowiem namalowane na podstawie obserwacji UFOnautek które podszywały się za matkę Jezusa). To także z powodu owego trójkątnego kształtu, twarz Szatana często prezentowana jest jako podobna do pyska kozła. Powyższe łatwiej jest odnotować w rzeczywistym życiu, niż na zdjęciach lub obrazach (dla zdjęcia lub obrazu UFOnauci celowo się tak ustawiają, aby ich wygląd był podobny do ludzi). W rzeczywistym życiu głowy UFOnautów wygladają bowiem wyraźnie najszersze tuż ponad skroniami. Tymczasem głowy ludzi wyraźnie są najszersze w płaszczyźnie kości policzkowych.
       (5) Długi zwężający się nos jak marchewka. Nos u sporej liczby UFOnautów jest relatywnie długi ze szpiczastym końcem. Mi on przypomina płynnie zwężającą się stożkową marchewkę. Na samym czubku nosa UFOnauci zwykle mają maleńki rowek położony pomiędzy dwoma chrząstkami formującymi ów czubek nosa. Sporo UFOnautów ma też zakrzywiony, haczykowaty nos, uformowany z dwóch linii prostych połączonych pośrodku długości nosa pod kątem rozwartym. Dla "diabłów" taki haczykowaty nos opisany jest w poemacie Adama Mickiewicza "Pani Twardowska". Po więcej szczegółów o owych drobnych różnicach pomiędzy anatomią UFOnautów i anatomią ludzi, patrz podrozdział V8.1 z tomu 16 monografii [1/4].

Fot. 3

Fot. 3: Oto jak UFOnauci naprawdę wyglądają. Powyższa fotografia prezentuje starą rzeźbę, która ujawnia najlepszą znaną mi podobiznę faktycznego wyglądu diabła/UFOnauty. Oryginalnie była ona publikowana w czasopiśmie "The Unexplained". Natomiast jej naukowa interpretacja zawarta jest w opisie do rysunku N5 w monografii [1/4]. Jak powyżej to wyraźnie widać, wygląd "diabła - UFOnauty" faktycznie jest niemal nieodróżnialny od wyglądu "normalnego" człowieka. Jedynie kilka szczegółów anatomicznych może być użyte do wstępnego odróżniania "diabłów - UFOnautów" od ludzi, na przekór że niektóre z nich mogą również pojawić się i u ludzi. Przykładami owych szczegółów pozwalających na zgrubne odróżnienie UFOnautów od ludzi są m.in.: (1) oczy w kształcie trójkąta stojącego na swoim czubku (tzw. szatańskie), (2) włosy albo naturalnie wyrastające pod górę głowy, albo też pokręcone jak na powyższej rzeźbie, (3) pośladko-podobny podbródek z pionowym rowkiem, (4) gruszko-kształtna głowa jakby "modliszki", (5) długi nos, zwężający się jak marchewka lub zakrzywiony w haczyk, (6) brak zwisającego fałdu w uszach. Ponadto, czasami dają się oni przyłapać na używaniu ich zaawansowanych urządzeń technicznych, które pozwalają im m.in. na (a) znikanie z widoku, (b) uniemożliwiają ich skaleczenie, (c) czynia ich lżejszymi, stąd pozwalają np. wdrapywać się na pionowe ściany i mury, (d) pozwalają im odczytywać nasze myśli, (e) umożliwiają im powstrzymanie bomb i granatów przed wybuchnięciem, itd., itp.
       Powyższe zdjęcie, a także szczegóły anatomii UFOnautów oraz różnice w wyglądzie pomiędzy UFOnautami i ludźmi, omawiane są również na kilku innych totaliztycznych stronach internetowych wyszczególnionych w "Menu 4" i "Menu2", np. na stronach "podmieńcy", "UFOnauci", "zło", "26ty dzień", "Malbork", czy "Antychryst".


#4. Kiedy UFOnauci wiedzą, że ludzie mogą ich zobaczyć, wówczas jak rabusie, zakładają maski na twarze:

      UFOnauci mają ważny powód aby przykrywać przed nami swoje twarze słynnymi maskami UFOnautów, aby uprowadzać nas do swoich wehikułów UFO, aby działać na Ziemi wyłącznie w nocy jak zbójcy, aby nas okłamywać, itp. Powodem tym jest że skrycie okupują oni ludzkość, rabując od niej potrzebne im surowce biologiczne (np. rabujac od ludzi spermę i owule aby z nich potem hodować potrzebnych im niewolników na swoich własnych planetach). Kiedy więc UFOnauci uprowadzają kogoś z ludzi do swojego wehikułu, aby nie dać poznać temu uprowadzonemu jak podobni są oni do ludzi, dla niepoznaki zakładają wówczas na twarze specjalne mylące nas maski (z których jedna pokazana jest na "Fot. 4" poniżej). Oto jak wygląda taka typowa maska UFOnautów:

Fot. 4

Fot. 4: Typowy wygląd maski zakładanej na twarze przez UFOnautów. Oto jak powszechnie się wierzy na Ziemi, że wyglądają UFOnauci. Tymczasem powyższa fotografia przedstawia tylko maskę jaką UFOnauci zakładają na twarze aby ukryć przed ludźmi swój prawdziwy wygląd. Wygląd tej maski (jednak pozbawiony informacji że jest to tylko maska nasuwana przez UFOnautów na swoje twarze podobnie jak ludzie nusuwają skarpetki na nogi) szeroko upowszechniła na Ziemi okładka tytułowa książki "Communion". Dlaczegoż więc UFOnauci tak desperacko starają się ukrywać przed ludźmi swój prawdziwy wygląd, że aż przy każdym "oficjalnym" kontakcie z nami zmuszani są ukrywać swe twarze poza mylące maski? Ano, zdradza to zdjęcie "Fot. 3" powyżej. Okazuje się że są oni nierozróżnialnie podobni do ludzi. Nie chcą więc aby ludzie się zorientowali że normalnie mieszają się oni z tłumem i udają na Ziemi że są jednymi z nas. Nie chcą także aby ludzie kiedyś się zorientowali, że istota ze "szczególnymi mocami", którą już wkrótce UFOnauci planują przysłać na Ziemię i która wyglądała będzie jak Jezus z religijnych obrazków, to także UFOnauta. (Faktycznie to istota ta okaże się później że była owym "Antychrystem" zapowiadanym nam od dawna przez Biblię.)


#5. Na czasokres nachodzenia naszych mieszkań UFOnauci czynią się niewidzialni dla ludzkich oczu:

       Jest oczywistym że UFOnauci nie bez powodu podejmują cały ten trud skrytego okupowania Ziemi. Z okupacji tej wyciągają oni bowiem najróżniejsze korzyści. Z tych, najbardziej oczywistą korzyścią jest rabunek biologicznych zasobów ludzkości. Najbardziej powszechnie jest nam już wiadomym, że UFOnauci rabują ludzi z ich spermy i owule. Z tych następnie hodują na swoich planetach rodzaj ludzkich niewolników (czyli nasze dzieci), których dla uspokojenia własnego sumienia sami UFOnauci nazywają "biorobotami". Owe "bioroboty" - czyli nasze dzieci, wykonują potem dla nich wszelkie haniebne, brudne i niebezpieczne prace, a więc prace służących, prostytutek, robotników fizycznych, górników, sprzątaczy, itp. Więcej danych na temat biologicznego rabunku ludzkości przez UFOnautów przytoczonych zostało w podrozdziałach U4.1 i U3.7.1 z tomu 15 monografii [1/4].
       Aby efektywnie rabować nas ze swoich surowców biologicznych, oczywiście UFOnauci muszą cyklicznie uprowadzać nas do swoich wehikułów. Uprowadzany jest przy tym i obrabowywany dosłownie każdy mieszkaniec Ziemi - włączając w to i Ciebie czytelniku, a także włączając w to wszystkich tych których najbardziej kochasz. Dowodem na to uprowadzanie jest owa unikalna blizna po implancie identyfikacyjnym, którą każdy człowiek posiada w połowie wysokości swojej nogi - a która pokazana jest na odrębnej stronie internetowej ufonauts.20m.com oraz opisana dokładniej w podrozdziale U3.1 z tomu 15 monografii [1/4]. Samo zaś uprowadzenie zaczyna się w naszych własnych sypialniach. UFOnauci przybywają do tych sypialni po kryjomu, włączając przedtem swój "stan migotania telekinetycznego" aby pozostać niewidzialnymi dla naszego wzroku. Wnikają do naszego mieszkania przez ściany, sufity lub podłogi - wszakże ów niezwykły "stan migotania telekinetycznego" pozwala im na przenikanie przez materię stałą. Kiedy zaś zaśniemy, chwytają nas za przedramiona i nogi - tak jak to nasi rzeźnicy czynią ze zwierzętami przeznaczonymi do poderżnięcia, oraz wynoszą siłą do swojego statku kosmicznego. Po żelaznych uchwytach ich szponiastych łapsk, czasami pozostaja nam na ramionach i/lub udach bezbolesne sińce które Chiński folklor ludowy nazywa "uszczypnięciami duchów" (tj. "ghost pinch"). Po obrabowaniu nas na pokladzie ich wehikułu z naszej spermy lub owule, oraz z naszej energii moralnej, zwracają nas ciągle zahipnotyzowanych do naszych łóżek, uprzednio jednak starannie wymazując naszą pamięć. Do wymazywania pamięci używają aparatu który posiada dwie kwadratowe elektrody, zwykle o długości boku około 7 mm. Aparat ten zakładany jest nam na głowę, zaś z jego kwadratowych elektrod wydzielany jest silny impuls energii wymazującej naszą pamięć. Jeśli przypadkowo któraś z owych elektrod dotknie skóry naszej twarzy, wówczas wypala w owej skórze kwadratową lub romboidalną bliznę która pozostaje nam na resztę życia. Takie fragmenty kwadratowych blizn są następną "pamiątką" pozostawianą nam po uprowadzeniach do UFO. (Inne oznaki dzialalnosci UFOnautow w naszych sypialniach sa zaprezentowane w podrozdziale U3.8 z tomu 15 monografii [1/4].)
       Czasami UFOnauci przybywają do naszego mieszkania zanim zdążyliśmy się położyć do łóżka. W takich przypadkach niekiedy zaczynamy wyczuwać ich niewidzialną obecność. W naszym mieszkaniu zaczyna bowiem jakby "straszyć". Słyszymy więc np. kroki lub hałasy w innych pomieszczeniach. Nasze koty i psy wykazują oznaki terroru (oczy wielu zwierząt, w tym kotów i psów, są tak skonstruowane, że zwierzęta te widzą UFOnautów którzy pozostają niewidzialni dla naszego wzroku). Telewizor zaczyna migać. Nasz "pilot" do zdalnego sterowania telewizora zaczyna odmawiać posłuszeństwa. Itd., itp. (Po dokładniejsze opisy oznak obecności UFOnautów w naszym mieszkaniu patrz podrozdział U3.6 z tomu 15 monografii [1/4].) Jeśli w takich sytuacjach wykonamy w mieszkaniu zdjęcie, wówczas na zdjęciu owym mogą zostać uchwycone mgliste zarysy UFOnautów. Szybki bowiem aparat fotograficzny jest w stanie uchwycić tych UFOnautów w kolejnych błyskach ich telekinetycznego migotania. Oto przykład jak takie zdjęcie UFOnautów nachodzących nasze mieszkanie może wyglądać:

Fot. 5

Fot. 5: Cała banda UFOnautów którzy nalecieli na mieszkanie sfotografowanej tutaj osoby. Niezależnie od pięknej osóbki fotografowanej w swoim pokoju, powyższe zdjęcie uchwyciło także całą bandę UFOnautów ukrywających się przed wzrokiem ludzi w tzw. "stanie migotania telekinetycznego". Zarysy owych UFOnautów zdradza bardzo subtelne tzw. "jarzenie pochłaniania" które wydzialane jest na powierzchniach obiektów dokonujących przemieszczeń telekinetycznych, oraz które aparat fotograficzny zdołał uchwycić. Na zdjęciu daje się odróżnić zarysy co najmniej 3-ch UFOnautów niewidzialnych dla ludzkich oczu. Najbardziej widoczny z nich, stojący przy lewej krawędzi zdjęcia, jest kolosem. Najwyraźniej należy on do rasy olbrzymów. Normalnego wzrostu osóbka z tego zdjęcia nie sięga mu nawet do ramion. (Z raportów ludzi uprowadzanych do UFO wynika, że ta rasa UFOnautów ma wzrost około 2.5 metra.) Tuż przed owym olbrzymem stoi jeszcze jeden olbrzym. Z kolei głowa i twarz kolejnego UFOnauty widoczna jest nad dolnym lewym rogiem zdjęcia. Warto przy tym odnotować, że jej położenie tak blisko podłogi dowodzi, że ciało owego UFOnauty częściowo wynurza się spod podłogi. To z kolei potwierdza opowiadania dawnych ludzi, że "diabły" mogą wyłaniać się spod ziemi lub spod podłogi. (Rzeźba właśnie takiego diabła wyłaniającego się spod ziemi, znajduje się w kościele w Rabczycach na Słowacji, tj. u podnóża Babiej Góry. Zdjęcie tej rzeźby pokazane jest na rysunku C4 w polskojęzycznym traktacie [4b].)
       Osóbka zamieszkująca w owym pokoju twierdziła że w nim coś "straszy". Tymczasem owo "straszenie" to po prostu UFOnauci którzy z jakichś powodów szczególnie interesują się tą osóbką. (Zapewne eksploatują ją z jej surowców biologicznych.) Ich zamiary najwyraźniej są wysoce "nieczyste" skoro tak starannie ukrywają przed ludźmi swoje naloty na owo mieszkanie.
       Niezależnie od UFOnautów, zdjęcie to zdołało również uchwycić miniaturową sondę UFO sterowaną komputerowo, która również porusza się w stanie migotania telekinetycznego, pozostawiając na zdjęciu rodzaj trzy-segmentowego jakby "łańcucha" uformowanego z wydzielanego przez nią tzw. "jarzenia pochłaniania" (patrz przy lewym ramieniu sfotografowanej osóbki). Takie miniaturowe sondy w literaturze UFOlogicznej znane są pod nazwą "rods" (tj. "pałeczki"). Ich dokładniejszy opis zawarty jest w podrozdziałach U3.1.2 oraz F5.4 z tomów odpowiednio 15 i 3 monografii [1/4]. Jest niemal regułą, że jeśli dane mieszkanie odwiedzane jest przez niewidzialnego UFOnautę, towarzyszyło mu zawsze będzie kilka takich miniaturowych "rods". Stąd, jeśli sfotografuje się UFOnautę, wówczas na owej fotografii warto również rozglądnąć się za towarzyszącymi mu "rods". Odwrotna sytuacja nie zawsze jest jednak prawdziwa. Owe miniaturowe sondy UFO mogą bowiem być wysyłane tam gdzie UFOnauci nie chcą czy nie mają czasu sami polecieć. Dlatego jeśli sfotografuje się takie "rods", wówczas wcale to nie oznacza, że w pobliżu musi się znajdować niewidzialny UFOnauta. Szczegółowy opis tych miniaturowych dyskoidalnych sond UFO (przez Zachodnich badaczy UFO, zależnie od strony z której zostały sfotografowane, nazywanych albo "rods" - kiedy sfotografowane były z boku, albo też "orbs" - kiedy sfotografowane były wzdłuż ich osi centralnej) zawarty jest w podrozdziałach U3.1.2 oraz F4.7 z tomów odpowiednio 15 i 3 monografii [1/4]. Z kolei ich wyraźniejsze zdjęcia z nieco szerszym opisem pokazane są na stronie lawiny ziemne, a także w punkcie U18 odrębnej strony internetowej interpretującej zdjęcia wehikułów UFO. W końcu opis słowny obserwacji takiej właśnie sondy UFO - którą widziałem jako nastolatek, podany został w podrozdziale D1 traktatu [4b].
       Powyższe zdjęcie przysłane mi zostało, wraz z pozwoleniem do jego umieszczenia w internecie, przez czytelnika podpisującego się "Krzysiek" (Email: adunwad@poczta.onet.pl).
       Więcej informacji na temat "stanu migotania telekinetycznego" zawartych jest w podrozdziałach H6.1 oraz L2 z tomów 4 i 10 monografii [1/4], której nieodpłatne kopie dostępne są za pośrednictwem niniejszej strony internetowej. Z kolei powyższe zdjęcie jest także omawiane na stronie zawierającej naukowe interpretacje zdjęć wehikułów "UFO".


#6. Karłowate diabliki, licha i chochliki ciągle odwiedzają Ziemię, tyle że zwykle utrzymują niewidzialność:

      W dawnych czasach okupujący Ziemię UFOnauci nie musieli się obawiać że ludzkość dowie się o ich istnieniu i zrzuci ich ze swojego grzbietu. Dlatego w dawnych czasach takich maleńkich UFOnautów widywano relatywnie często. Faktycznie to nawet z czasów swojego dzieciństwa pamiętam dwa przypadki obserwacji takich miniaturowych UFOnautów jakie miały miejsce niedaleko mojego rodzinnego domu (po szczegóły patrz strona opisująca moją rodzinną wieś Wszewilki). Z powodu szkaradnego dla ludzi wyglądu tych istot nazywano je wówczas diablikami, lichami, chochlikami, zmorami, itp.
       W dzisiejszych jednak czasach UFOnauci muszą się już poważnie liczyć z możliwością, że ludzie dowiedzą się o ich istnieniu i zrzucą tych kosmicznych rabusiów ze swojego grzebietu. Dlatego dzisiaj wszyscy UFOnauci którzy nie wyglądają identycznie do ludzi, otrzymali rozkaz aby na Ziemi przebywać wyłącznie w stanie całkowitej niewidzialności dla wzroku ludzkiego. Pechowo jednak dla nich, ów "stan telekinetycznego migotania" który oni używają aby stać się niewidzialnymi dla ludzi, ciągle pozwala aby nasze szybkie aparaty fotograficzne uchwyciły czasami ich zarys. Jeśli zaś przypadkowo zostaną sfotografowani w tym stanie, wówczas zwykle powierzchnia ich ciała i odzieży pokrywana jest cieniutką warstewką tzw. "jarzenia pochłaniania" (więcej na temat owego "jarzenia pochłaniania" można sobie poczytać z podrozdziału H6.1 w tomie 4 monografii [1/4]). Oto przykład zdjęcia takiego miniaturowego UFOnauty którego kombinezon kosmiczny pokryty jest właśnie owym białym telekinetycznym "jarzeniem pochłaniania":

Fot. 6

Fot. 6: Karłowaty UFOnauta niewidzialny dla ludzkich oczu. Powyższa czarno-biała fotografia pokazuje niewidzialnego dla ludzkich oczu UFOnautę. Fotografia ta oryginalnie miała pokazać dziewczynkę z kwiatami (dziewczynka ta nosi nazwisko Elizabeth Templon). To ona była bowiem wówczas fotografowana. Kiedy jednak fotografia została wywołana, wówczas okazało się, że niewidzialny uprzednio UFOnauta ubrany w skafander kosmiczny i z twarzą okrytą hełmem kosmicznym, jest doskonale widoczny jak unosi się w powietrzu nad głową owej dziewczynki. (Odnotuj, że biały kolor skafandra tego UFOnauty wynika z wydzielanego przez niego szczególnego rodzaju "nadprzyrodzonego" jarzenia, które zawsze towarzyszy stanowi niewidzialnego dla ludzkich oczu tzw. "migotania telekinetycznego". W podrozdziale L2 z tomu 10 monografii [1/4] owo białe, "nadprzyrodzone", upiorne jarzenie opisane jest dokładnie pod nazwą "jarzenie pochłaniania".) Zdjęcie to wykonane zostało w niedzielę, 24 maja 1964 roku, przez ojca Elizabeth, strażaka, jakieś 5 mil od ich domu w Carsle, USA, na brzegu rzeki Solway Firth. Fotografujący raportował, że w chwili wykonywania tego zdjęcia panowała dziwna "naelektryzowana" atmosfera, a także miejscowe krowy zachowywały się bardzo dziwnie, chociaż oprócz rodziny dziewczynki, nie było tam wówczas nikogo. (Warto tutaj podkreślić, że niektóre zwierzęta, włączając w to koty, psy, owce, krowy i jelenie, mają tak skonstruowane oczy, że są one w stanie widzieć UFOnautów w stanie "migotania telekinetycznego", nawet jeśli ci pozostają niewidzialni dla ludzkiego wzroku.) Samo owo zjęcie, a także jego dokładny opis, opublikowane są na stronie 51 doskonałej książki [2] pióra Jenny Randles, "Alien Contact - The First Fifty Years", Collins Brown (London House, Great Eastern Wharf, Rarkgate Road, London SW11 4NQ), 1997, ISBN 1-85585-454-6, 144 pages, pb. - gorąco polecam przeczytanie owej książki. Bardziej dokładna naukowa interpretacja zdjęcia tego niewidzialnego dla ludzkich oczu UFOnauty, zawarta jest w podrozdziale B2 traktatu [4c] (patrz tam na zdjęcie oznaczone Z_4_B2) jaki upowszechniany jest (bezpłatnie) m.in. na stronach internetowych dostępnych tutaj poprzez "Menu 4".
       Warto odnotować, że powyższe zdjęcie UFOnauty ukrywającego się poza plecami małej dziewczynki jest także omawiane z nieco innego punktu widzenia na odrębnej stronie internetowej 26ty dzień, oraz na stronie o niezwykłościach pokrzyżackiego zamku w Malborku.


#7. Wzrost UFOnautów zależy od grawitacji ich rodzimej planety. Maleńcy UFOnauci, kiedyś przez folklor z Polski nazywani "krasnoludkami", pochodzą z planety około 20 razy większej od Ziemi:

      UFOnauci którzy okupują Ziemię wcale nie przynależą tylko do jednej rasy. Faktycznie reprezentują oni całą konfederację pasożytniczych cywilizacji które rabują ludzkość z jej surowców biologicznych. Tyle tylko, że UFOnauci którzy typowo mieszają się z tłumem udając ludzi na Ziemi, są wzrostu i wyglądu zbliżonego do ludzkiego. Inni UFOnauci mają nieco odmienny wzrost. Wielu z nich wygląda także znacznie inaczej od ludzi (tj. zwykle dla ludzi wyglądają oni odrażająco, tak jak kiedyś opisywano diabłów, licha, chochliki, oraz zmory.) Faktycznie też UFOnauci minaturowego wzrostu obserwowani są na Ziemi znacznie częściej od UFOnautów ludzkiego wzrostu.
       Zgodnie z tzw. "równaniami grawitacyjnymi" wyjaśnionymi w podrozdziale JE9.3 z tomu 9 monografii [1/4], miniaturowy wzrost owych mniejszych od ludzi UFOnautów wynika z faktu, że zasiedleni oni zostali na planecie której grawitacja jest kilkadziesiąt razy większa od grawitacji Ziemi. Stąd nieustanne działanie potężnej siły grawitacyjnej w trakcie najnowszego etapu ich ewolucji spowodowało że ich wzrost spadł do jedynie niewielkiego procentu wzrostu ludzi z planety Ziemia. Oczywiście, ich niewielki wzrost wcale nie zmienia faktu, że są oni również kosmicznymi krewniakami ludzi którzy podobnie jak ludzkość oryginalnie wywodzą się z planety "Terra" w systemie gwiezdnym Wega. (Szerzej temat pochodzenia ludzkości objaśniony jest w podrozdziale V3 z tomu 16 monografii [1/4] oraz skrótowo podsumowany na stronie o Bogu.) Oto zdjęcie jednego z takich miniaturowych UFOnautów:

Fot. 7

Fot. 7: Miniaturowy UFOnauta uchwycony w chwili kiedy przebiega przez drogę tuż za koniem po lewej stronie zdjęcia. To właśnie tacy miniaturowi UFOnauci stanowią owo "ziarenko prawdy" ze starych opowiadań ludowych o "krasnoludkach", "lichach", "diablikach", "chochlikach", oraz innych karłowatych istotach "nadprzyrodzonych".
       Powyższe zdjęcie wykonane zostało w Chile w dniu 24 maja 2004 roku, przez niejakiego Germán Pereira A. Fotografujący chciał po prostu sfotografować "Carabineros" (tj. policję konną) patrolujących Parque Forestal w Santiago. Przysłane mi ono zostało do zaopiniowania przez czytelnika podpisujacego sie "Melody" (Email: melody@dodo.com.au). W grudniu 2004 roku zdjęcie to było wystawione na stronach internetowych o adresach: www.cifae.tk/parquef.htm oraz rense.com/general53/chile.htm.
       Interesującym szczegółem owego miniaturowego UFOludka jest, że posiada on pogrubienie w pasie, oraz że podczas biegu przebiera on nogami. To zaś oznacza, że używa on specjalnego "magnetycznego napędu osobistego" z poduszkami ochronnymi wokół bioder oraz z pędnikami głównymi w naramiennikach (zamiast w podeszwach butów). Poduszki biodrowe tego napędu osłaniają dłonie użytkownika przed upaleniem potężnym polem magnetycznym wydzielanym przez pędniki z ośmiosegmentowego pasa. Z kolei umieszczenie pędników w naramiennikach zamiast w podeszwach butów, umożliwia normalne używanie nóg. Szczegółowe opisy tego "magnetycznego napędu osobistego" z poduszkami ochronnymi wokół bioder, który używany jest przez ową miniaturową rasę UFOnautów, zaprezentowane zostały na stronie internetowej jan-pajak.com. Z kolei zasada działania napędu osobistego z poduszkami ochronnymi wokół bioder, wyjaśniona została wyczerpująco w podrozdziale E4 z tomu 2 monografii [1/4].
* * *
       Ogromnie ciekawy telewizyjny program dokumentarny o "istotach nadprzyrodzonych" identycznych do UFOnauty uchwyconego na powyższym zdjęciu, oglądałem w telewizji Malezyjskiej. Był on nadawany tam na kanale TV3, w poniedziałek, dnia 24 stycznia 2005 roku, w godzinach 21:30 do 22:00. Nosił on tytuł "Misteri Nusantara". (Jak wynikało z następnego programu z owej serii, program ów posiada własną stronę internetową o adresie misterinusantara.tv3.com.my). Raportował on zeznania wielu naocznych świadków którzy w Malezji widzieli UFOnautów identycznych do polskich "krasnoludków". W Malezji istoty te nazywane są "toyol". W programie tym wszyscy świadkowie którzy na własne oczy widzieli te "toyol", opisywali i rysowali je w identyczny sposób, chociaż żaden z nich nie wiedział o opisach i rysunkach tego kogoś drugiego. I tak owe malezyjskie "toyol" były rysowane i opisywane jako bardzo maleńkie ludziki, mające tylko około 25 cm wzrostu, z sylwetką znacznie pogrubioną w pasie. (Owo pogrubienie w pasie wcale jednak nie wynika z ich anatomii - która faktycznie jest miniaturową wersją anatomii ludzkiej, a z owego szczególnego napędu osobistego z poduszkami ochronnymi wokół bioder używanego przez te istoty - patrz opisy i rysunek tego napędu z podrozdziału E4 w tomie 2 monografii [1/4].) Jeden z chłopców, którego taki "toyol" odwiedzał dosyć regularnie, porównywał jego wymiary do wielkości jedno-litrowej pustej butelki plastykowej po "coca cola". Ich głowa była pokazywana jako bardziej wydłużona ku górze w proporcjonalnym porównaniu do ludzkich głów, oraz poszerzona w części czołowej. Ich uszy były ostro zakończone na swym górnym końcu, jak uszy psa. Skóra ich twarzy była opisywana jako ciemno-zielona. Ich oczy były jaskrawo-czerwone i dosyć wyłupiaste. Natomiast ich zęby rosły nieregularnie w odstępach od siebie i były ostre jak zęby u kota. Wszyscy obserwatorzy tych istot zgadzali też się ze sobą w opisach intencji i zdolności malezyjskich "toyol". Przykładowo wszyscy stwierdzali że istoty te mają szatańskie intencje wobec ludzi, zaś zaobserwowanie że się nami interesują nigdy nie zwiastuje nic dobrego. Wszyscy też podkreślali ich zwyczaj ukrywania się przed ludźmi i zdolność do znikania z widoku. Mianowicie każdy z tych co je widział twierdził, że w momencie kiedy istoty te tylko zorientowały się że są widziane przez człowieka, wówczas natychmiast zaczynały stawać się przeźroczyste i szybko całkowicie znikały z widoku. W sumie owe malezyjskie "toyol" wyglądały dokładnie jak ów miniaturowy UFOnauta uchwycony na powyższej fotografii. Wyglądały też dokładnie tak samo jak owe polskie "krasnoludki" które mój sceptyczny brat zaobserwował kiedyś w ogrodzie naszych rodziców - tak jak to opisałem na stronie Wszewilki wyszczególnionej w "Menu 2".
       Warto też odnotować, że powyższe zdjęcie UFOnauty-krasnoludka jest także omawiane, chociaż z odmiennego punktu widzenia, na stronie "26ty dzień", oraz na stronie prezentującej naukowe interpretacje zdjęć wehikułów "UFO".


#8. Podczas nurkowania w podziemia UFOnauci lecą głową w dół i wirują:

       W celu przemieszczania się na krótkie dystanse, przykładowo w celu przelotu z ich wehikułu do naszego mieszkania, lub wice wersa, UFOnauci używają interesującej formy napędu. Napęd ten nazywany jest "magnetycznym napędem osobistym". Jego dokładniejszy opis zawarty jest w rozdziałach E i R z tomów (odpowiednio) 2 i 14 monografii [1/4], a także na odrębnych stronach internetowych o wsi Wszewilki oraz o tzw. komorze oscylacyjnej. Napęd osobisty UFOnautów ma to do siebie, że wszystkie składające się na niego urządzenia zamontowane są do odzieży UFOnautów (tj. zwykle do ich pasa i epoletów). Dzięki temu UFOnauci są w stanie latać w powietrzu, wcale przy tym nie używajać jakiegokolwiek widocznego dla ludzkiego oka aparatu latającego. Wyglądają więc jakby same ich ciała posiadały zdolności do latania. Nic dziwnego że dawni ludzie zwykli mawiać, że diabły, czarownice i demony (czyli dawne nazwy istot które dzisiaj nazywamy UFOnautami) potrafiły latać w powietrzu.
       Oto dwie fotografie, obie wykonane jedna po drugiej w tym samym rejonie ganków prowadzących na główną wieżę zamku w Malborku. Jedna z nich pokazuje właśnie takiego lecącego w powietrzu miniaturowego UFOnautę. Lewa z tych fotografii miała być zwyczajną fotką turystki która odwiedziła owe ganki. Jednak przez przypadek owa fotografia uchwyciła także bardzo szybko przelatującego (oraz wolno wirującego w locie) miniaturowego UFOnautę, który zlatywał do podziemi zamku lecąc z głową skierowaną w dół. Na swej drodze musiał on przeniknąć poprzez cegły i sufit owych ganków zamku w Malborku, oraz potem przez przestrzeń w której został sfotografowany. Kolorowo ubrany miniaturowy UFOnauta, jaki szybko zlatuje w dół do obszaru gdzieś pod owymi gankami zamku, jest widoczny relatywnie dobrze na owej fotografii.
       Dokładna analiza podobnych zdjęć UFOnautów i UFO zawarta została w monografii [4c] jaka udostępniana jest (bezpłatnie) na stronie internetowej totalizm.nazwa.pl.
       Kiedy osoba która wykonała poniższą fotografię zorientowała się że jakaś kolorowa istota błysnęła przed jej oczami w chwili gdy owa fotografia została wykonana, tak na wszelki wypadek osoba ta powtórzyła fotografowanie. Dlatego prawa z fotografii pokazuje niemal ten sam obszar, sfotografowany w niewielką chwilkę później. UFOnauta wówczas już zniknął (tj. osiągnął on swój wehikuł UFO jaki zaparkowany był w owej podziemnej komorze-bazie).

Szybko przelatujący UFOnauta sfotografowany w podziemiach zamku w Malborku

Obszar podziemi zamku w Malborku w chilę później - UFOnauta zniknął


Fot. 8: Po lewej stronie pokazane jest zdjęcie karłowatego UFOnauty zlatującego głową w dół, lotem wirowym, do podziemi zamku w Malborku. Na zdjęcie to warto popatrzeć po odwróceniu go do góry nogami, bowiem wówczas pokazuje ono relatywnie dobrze tył głowy, rękę i całą sylwetkę owego miniaturowego UFOnauty o krótko przystrzyżonych, czarnych włosach.
       Po prawej stronie pokazane jest zdjęcie wykonane w chwilę później w tych samych gankach zamkowych. UFOnauty już na nim nie było. Powyższe zdjęcia są także omawiane na stronie o niezwykłościach zamku w "Malborku".


#9. Czy do jaskiń pod Wylatowem oraz pod innymi lądowiskami UFO nurkują całe eskadry UFOnautów?

       Wszyscy zapewne słyszeliśmy np. o Wylatowie. Słynie ono w Polsce z owych kontrowersyjnych "kręgów zbożowych", czyli lądowisk UFO w zbożu. Założę się że wielu ludzi w Polsce zachodzi w głowę, dlaczego UFOnauci tak często lądują właśnie w zbożach Wylatowa, jednak unikają wylądowania np. przy Pałacu Kultury w Warszawie. Czym owo Wylatowo różni się np. od centrum Warszawy, że przyciaga ono do siebie lądujące wehikuły UFO, podczas gdy te same wehikuły unikają lądowania np. w centrum Warszawy. Ja już od dosyć dawna upowszechniam hipotezę, że różnica tkwi w podziemiach owych miejsc. Według mojej hipotezy, pod Wylatowem, podobnie jak w rodzimej skale pod powierzchnią Anglii, znajdują się ogromne puste jaskinie. W jaskiniach tych UFOnauci parkują swoje wehikuły UFO na czas kiedy rozbiegają się po okolicznych obszarach aby wyczyniać na miejscowych ludziach swoje niecności. Podczas zaś zagłębiania się w podziemia, pracujący napęd ich wehikułów wykłada zboże formując właśnie owe "kręgi zbożowe". Aż do niedawna, powyższa hipoteza zdawała się jednak nie posiadać żadnego materiału dowodowego na swoje poparcie. Na szczęście ostatnio otrzymałem dwa zdjęcia które zdają się silnie potwierdzać dowodowo właśnie powyższą hipotezę. Zdjęcia te prezentuję poniżej jako "Fot. 9b" oraz "Fot. 9c".
       Wszystko zaczęło się kiedy 5 maja 2005 roku otrzymałem zdjęcie pokazane jako "Fot. 9b". Jego autor nie potrafił wyjaśnić powodu dzięki któremu zdjęcie to jako jedyne na całym filmie wyszło tak jak wyszło. Zdjęcia po nim następujące były normalne bez dodatkowych efektów - co wyraźnie widać ze zdjęcia "Fot. 9c" które było następnym po nim na rolce filmu. Wykonane ono zostało analogowym aparatem Canon 155 na filmie 400 Fuji w trybie automatycznym. Miało pokazywać wnętrze garażu rolnika. W garażu tym stał traktor (widoczny wyraźnie na zdjęciu "Fot. 9c") którym koszony był jeden z owych "kręgów zbożowych". Podczas owego koszenia traktor ten "wysiadł", na przekór że tylko około 2 tygodnie wcześniej jego silnik był remontowany. Sam garaż położonym jest u zbocza najwyższego w okolicy wzniesienia. Z drugiej zaś jego strony znajduje się skarpa starorzecza Wisły. W 2000 roku osoby mieszkające w tym obejściu były świadkami pobliskiego przelotu oraz lądowania na Ziemi wehikułu UFO o klasycznych kształtach odwróconego spodka. Miejsce owego lądowania UFO jest oddalone jedynie o około 500 metrów od zabudowań tego gospodarstwa. Do dzisiaj (maj 2005 roku) roslinność tam rosnąca nie chce ponownie odrosnąć. Z kolei w obecnym 2005 roku aż w dwóch miejscach w pobliżu owego gospodarstwa pojawiły się kręgi zbożowe i trawiaste. Również w 2005 roku 3-osobowa grupa badawcza zaobserwowała przelot "nocnych świateł" nad tym miejscem.
       Po otrzymaniu owego zdjęcia "Fot. 9b", natychmiast uderzyły mnie w nim deformacje utrwalonych na nim kształtów. Deformacje takie są zaś zwykle znamienne dla obecności w polu widzenia silnej tzw. "soczewki magnetycznej" o kompleksowej strukturze - np. "soczewki magnetycznej wygenerowanej przez całą grupę UFOnautów". Ponadto, na zdjęciu tym uderza również obecność silnego "jarzenia pochłaniania" które jest emitowane tylko w przypadkach gdy ktoś realizuje ruch telekinetyczny (tj. ruch jaki UFOnauci wykorzystują w swoich przelotach pod ziemię). W sumie, analiza owego zdjęcia sugeruje, że zdołało ono uchwycić grupę (eskadrę) UFOnautów lecących głowami w dół. W momencie wykonywania tego zdjęcia UFOnauci ci zlatywali do podziemnych jaskiń znajdujących się zapewne w pobliżu owego garażu - po dokładniejszą interpretację patrz podpisy pod "Fot. 9". Z kolei uchwycenie owej grupy UFOnautów zlatujących w podziemia garażu, dostarcza pierwszego materiału dowodowego na poparcie mojej hipotezy wyjaśnionej w początkowej części niniejszego punktu, a stwierdzającej że "kręgi zbożowe to po prostu ślady pozostawiane w zbożu przez niewidzialne dla ludzi wehikuły UFO zlatujące do podziemnych jaskiń aby zostać tam zaparkowane w ukryciu przed ludźmi".
       Gdyby ktoś z czytelników miał jakieś dodatkowe zapytania na temat zdjęć "Fot. 9b" i "Fot. 9c", wówczas może je skierować bezpośrednio do autora tych zdjęć, pisząc na następujący adres emailowy: dingir@interia.pl.

Fot. 9(a)

Fot. 9(b)

Fot. 9(c)


Fot. 9a, 9b i 9c: Oto trzy wymowne zdjęcia. Reprezentują one pierwszy fotograficzny materiał dowodowy ujawniający nam "co właściwie jest grane" w Wylatowie, w Anglii, oraz w innych miejscach na Ziemi gdzie powtarzalnie formowane są "kręgi zbożowe". W celu dokładniejszego oglądnięcia każdego z powyższych zdjęć, najpierw należy na nie kliknąć aby je powiększyć.
       Zdjęcie "Fot. 9a" (to z lewej strony). Faktycznie pochodzi ono z traktatu [4c] w którym omówione jest ono w podrozdziale C8 jako zdjęcie Z_C8_3. Pokazuje ono grupę niewidzialnych dla ludzkich oczu UFOnautów uchwyconą na czarno-białym filmie. UFOnauci ci pozostają niewidzialni dla ludzi, ponieważ ich napęd osobisty pracuje w niewidzialnym dla gołego ludzkiego oka "stanie telekinetycznego migotania" (a ponadto w chwili wykonywania owego zdjecia wlasnie wokol panowala noc). Jednak ich obecność zdradza wydzielane w owym stanie silne tzw. "jarzenie pochłaniania", które daje się uchwycić na filmie szybkiego aparatu fotograficznego. Głównym powodem dla którego pokazuję tutaj owo zdjęcie, jest ujawnienie w jaki sposób złożony przebieg linii sił zespołu potężnych pól magnetycznych generowanych przez napęd osobisty całęj grupy UFOnautów ugina światło wypaczając kształty uchwycone na filmie. Podobne bowiem wypaczenie kształtów spowodowane uginaniem światła przez grupę przelatujących UFOnautów wyraźnie widoczne jest na następnym zdjęciu "Fot. 9b".
       Zdjęcie "Fot. 9b" (to w centrum). Jest ono unikalnym materiałem dowodowym ilustrującym dwa efekty wzbudzane przez telekinetyczny napęd osobisty grupy UFOnautów zlatujących głowami w dół do podziemi pod owym garażem. Pierwszym z owych efektów jest wypaczenie kształtów spowodowane działaniem "soczewki magnetycznej" formowanej przez złożone pole ich napędów osobistych. Drugim zaś efektem jest wydzielanie silnego "jarzenia pochłaniania". Owo "jarzenie pochłaniania" ujawnia zresztą kształty UFOnautów którzy je wydzielali. Tyle że UFOnauci ci zlatywali głowami skierowanymi w dół. Stąd aby ich zobaczyć na owym zdjęciu trzeba zdjęcie to obrócić o 180 stopni. Przykładowo, głowa i plecy jednego z owych UFOnautów widoczne są pod napisem "Toruń" widocznym na owym zdjęciu (faktycznie napis ten znajduje się tuż pod prawą łopatką UFOnauty zlatującego głową w dół). Z kolei pokryta niebieskawym jarzeniem pochłaniania ręka (z pięciopalczastą dłonią) kolejnego UFOnauty, widoczna jest poniżej literki "G" napisu "iRG", zaś oddalona od owej literki o długość całego napisu "iRG Toruń". Po więcej informacji o "jarzeniu pochłaniania" i o "soczewce magnetycznej" patrz podrozdziały L2 i F10.3 z tomów (odpowiednio) 10 i 3 monografii [1/4].
       Zdjęcie "Fot. 9c" (to z prawej strony). Pokazuje ono ten sam garaż i tą samą grupę ludzi co zdjęcie "Fot. 9b", tyle że zostało ono pstryknięte w chwilę później (tj. około minutę lub dwie później). Jak z niego widać, to co spowodowało efekty utrwalone na zdjęciu "Fot. 9b", na tym następnym zdjęciu "Fot. 9c" już całkowicie zniknęło. (Tj. przelatująca poprzednio przez ów garaż eskadra UFOnautów dotarła już do swoich wehikułów UFO zaparkowanych w jaskiniach głęboko pod owym miejscem). Niemniej warto tutaj odnotować, że skoro droga UFOnautów do zaparkowanych pod ziemią wehikułów UFO przebiega albo przez ten garaż albo też w jego pobliżu, zdjęcia takie jak pokazane na niniejszej stronie mogą być tam przypadkowo wykonywane znacznie częściej niż w innych obszarach Polski.


#10. Zdjęcia UFOnautów wystawione w internecie przez innych badaczy:

       Dopiero relatywnie niedawno "Teoria Magnokraftu" dostarczyła fundamentów naukowych dla stopniowego wyjaśnienia tajemnic mglistych postaci czasami pojawiających się na naszych zdjęciach. Niemniej wielu ludzi już od dawna zwróciło uwagę na istnienie owych postaci. Z powodu jednak nieznajomości tej teorii, ludzie ci nie posiadali wystarczającej wiedzy teoretycznej o fizykalnych zjawiskach generowanych przez napęd osobisty UFOnautów w przypadkach kiedy napęd ten pracuje w niewidzialnym dla ludzkich oczu "stanie migotania telekinetycznego". Nie posidali oni również znajomości zgniłej filozofii zwanej "pasożytnictwem" którą UFOnauci wyznają a która popycha ich do eksploatowania ludzkości, do kłamania, do nieustannego ukrywania się przed wzrokiem ludzkim, itp. Z kolei bez owej wiedzy, ci którzy zetknęli się ze zdjęciami zawierającymi utrwalone na sobie takie mgliste postacie, nie byli w stanie racjonalnie stwierdzić, że zdjęcia te zdołały uchwycić właśnie UFOnautow ukrywających się przed ludźmi w owym niewidzialnym dla naszych oczu "stanie telekinetycznego migotania". Zamiast więc tego racjonalnego stwierdzenia, osoby te raczej stwierdzały enigmatycznie że zdjęcia te uchwyciły "duchy". Niezależnie jednak jak owe mgliste postacie by nie były nazywane, fakt pozostaje faktem, że do dzisiaj ludzkość zdołała już nagromadzić ogromną liczbę interesujących fotografii tych normalnie niewidzialnych dla ludzkich oczu istot. Z kolei owe fotografie ilustrują wiele zachowań i możliwości niewidzialnych dla oczu UFOnautów, które nie zostały jeszcze zilustrowane zdjęciami już pokazanymi na niniejszej stronie. Przykładowo ilustrują one wielu UFOnautów częściowo wyłaniających się ze skał, murów, mebli, lub szyb okiennych, co ilustratywnie dowodzi że w "stanie migotania telekinetycznego" UFOnauci nabywają zdolności do przenikania przez skały, mury, ściany, ziemię, podłogi, meble, szyby, itp. Spora część owych niezwykłych fotografii wystawiona jest już w internecie, skąd może zostać wyszukana, przeanalizowana, naukowo zinterpretowana, oraz użyta do wyciągania ogólnych wniosków na temat zachowań i stanu techniki UFOnautów okupujących ludzkość.
       Problem jednak z owymi mglistymi zarysami na zdjęciach uważanymi za "duchy" polega na tym, że praktycznie na temat "duchów" ludziom nic właściwie nie jest wiadomym. Za "duchy" uważa się więc wszystko, co na zdjęciach pojawia się w miejscach w których faktycznie nie istnieje nic widzialnego ludzkim okiem. Dlatego też, do tego samego worka rzekomych "duchów" przyporządkowywane są w takich przypadkach najróżniejsze formy i obiekty zasłonięte przed wzrokiem ludzkim owym "stanem migotania telekinetycznego", które zgodnie z ustaleniami "Teorii Magnokraftu" faktycznie przynależą aż do całego szeregu odmiennych kategorii. Przykładowo, za takie "duchy" przypadkowo utrwalone na zdjęciach, brane są m.in.:
       (i) Całe wehikuły UFO. Ponieważ wehikuły te wówczas ukrywają się przed wzrokiem ludzkim w stanie owego "migotania telekinetycznego", normalnie fotografujący je ludzie nic nie widzą w miejscu w którym owe wehikuły właśnie się znajdują. Odnotowanie owych wehikułów następuje więc dopiero po wywołaniu zdjęcia na którym zostały one uchwycone. Oczywiście, jeśli kąt widzenia owych wehikułów jest nietypowy, a ponadto jeśli np. właśnie się poruszyły, albo na zdjęciu wyszły one nieostro, oglądający owo zdjęcie nie są w stanie rozpoznać, że utrwalone zostały na nich całe wehikuły UFO. Stąd później biorą te całe wehikuły UFO za "duchy". Należy tu zwrócić uwagę, że zdjęciom takich całych wehikułów UFO poświęcona jest odrębna strona internetowa wywoływana z "Menu 2" i "Menu 4" pod nazwą UFO.
       (ii) Fragmenty wehikułów UFO. Czasami utrwalone na danym zdjęciu wehikuły UFO są tak blisko obiektywu aparatu, że zdjęcie jest w stanie uchwycić jedynie niewielki ich fragment. Istnieją również sytuacje, kiedy fotografujący faktycznie znajduje się w obrębie wehikułu UFO i wcale o tym nie wiedząc fotografuje tylko jedną jego część - wszakże w stanie migotania telekinetycznego wehikuły UFO i UFOnauci są w stanie przenikać przez materię stałą oraz przez ludzi. Oczywiście, przy takim ujęciu, utrwalony na zdjęciu niewielki fragment wehikułu UFO zwykle nie będzie podobny do niczego co ludziom mogłoby nasunąć myśl, że właśnie patrzą na fragment statku kosmicznego. Dlatego często wezmą ten fragment właśnie za "ducha". Odnotuj, że taki wysoce interesujący fragment wehikułu UFO, który reprezentuje część wylotu z ośmiobocznej komory oscylacyjnej UFO drugiej generacji, pokazany został jako rysunek S8 do monografii [1/4], oraz dokładnie zinterpretowany naukowo w podrozdziale S6 z tomu 14 monografii [1/4].
       (iii) Miniaturowe sondy UFO popularnie nazywane "rods" lub "orbs". Sondy te to niewielkie wehikuły UFO o dyskoidalnym kształcie. Jeśli zostają one sfoitografowane z kierunku jaki nadaje im wydłużony kształt, wtedy nazywają je "rods" (tj. "pałeczki"). Jeśli zaś sfotografowane są z kierunku jaki nadaje im kształt okrągły, wtedy nazywane są "orbs". Niektóre z nich są zaledwie wielkości trzmiela lub ptaka. W owym "stanie migotania telekinetycznego" mogą one zostać uchwycone jak poruszają się niewielkimi "skokami" po polu zdjęcia. Również często brane są one za "duchy". Należy tu zwrócić uwagę, że zdjęcie takiej miniaturowej sondy "rod" pokazane jest na odrębnej totaliztycznej stronie internetowej, wywoływanej z "Menu 2" i "Menu 4" pod nazwą UFO.
       (iv) Ludzko wyglądający UFOnauci. Co najmniej jedna z ras okupujących Ziemię UFOnautów wygląda dokładnie jak ludzie. Jednak kiedy uchwyceni zostają oni na zdjęciu w owym "stanie migitania telekinetycznego" wówczas zwykle wyglądają jakby wykonani zostali z mgły. Dlatego jeśli taki ludzko wyglądający UFOnauta wyjdzie na jakimś zdjęciu, wtedy bez zastanowienia oglądający owo zdjęcie okrzykują go "duchem". Warto tu odnotować, że niezależnie od niniejszej strony, zdjęcia takich ludzko wyglądających UFOnautów pokazane i zinterpretowane są również na stronach Malbork, Wrocław, oraz UFOnauci.
       (v) UFOnauci ras wyglądających nieludzko, np. szkaradnych lub miniaturowych. Niezależnie od UFOnautów którzy wyglądają dokładnie jak ludzie, na Ziemię przylatują również UFOnauci których wygląd daleko odbiega od wyglądu ludzi. Do tej grupy UFOnautów należy cała gama istot rozumnych zamieszkujących kosmos, których wygląd rozciąga się od małpo-podobnych UFOnautów, wyglądających jak ów "futrzak" z filmu "Gwiezdne Wojny" czy jak typowe "Yeti", poprzez istoty z rogami i kopytami (czyli dawne "diabły rogate i kopytne" albo grecki bożek "Pan") lub wyglądające jak kozły, a skończywszy na miniaturowych UFOnautach w Polsce kiedyś nazywanych "krasnoludkami". Owi nieludzko wyglądający UFOnauci w obecnych czasach otrzymali bardzo surowo egzekwowany nakaz aby ludziom wogóle się nie pokazywali na oczy, zaś na Ziemi przebywali wyłącznie w owym niewidzialnym dla ludzkich oczu "stanie telekinetycznego migotania". (Zakaz ten wprowadzony został dopiero koło początka 20 wieku, stąd w folklorze różnych narodów ciągle są oni dosyć dokładnie opisywani pod najróżniejszymi nazwami.) Niemniej na przekór pozostawania niewidzialnymi dla naszych oczu, nasze aparaty fotograficzne są w stanie uchwycić na zdjęciach ich mgliste postacie. W przypadku pojawienia się na jakimś zdjęciu, są oni zwykle brani za najróżniejsze "negatywne" nadprzyrodzone istoty, tj. za "demonów", "diabłów", "licha", "zmory", itp.
       (vi) Maskotki UFOnautów. Podobnie jak niektórzy ludzie, UFOnauci też czasami lubują się w posiadaniu najróżniejszych maskotek, począwszy od swoich piesków, kotków i ptaszków identycznych do tych znanych nam na Ziemi, a skończywszy na egzotycznych stworzeniach których na Ziemi już nie ma, w rodzaju "gryfów", "orgów", itp. Często też w swoich wyprawach na Ziemię UFOnauci zabierają ze sobą owe maskotki, które im towarzyszą również ukryte przed wzrokiem ludzkim w "stanie migotania telekinetycznego". Jeśli któraś z owych maskotek przypadkowo uchwycona zostaje na zdjęciu, wtedy oglądający to zdjęcie zwykle uznają ją za "ducha zwierzęcego".
       Wobec takiej różnorodności odmiennych form i obiektów przez nieobznajomione z "Teorią Magnokraftu" osoby brane za "duchy", ewentualna naukowa analiza zdjęć owych "duchów" musi składać się aż z kilku kolejnych faz. Pierwsza (1) z owych faz musi bowiem polegać na ustaleniu którą z powyższych kategorii odmiennych obiektów dane zdjęcie faktycznie utrwaliło. Po owym ustaleniu kategorii obiektu, następną fazą (2) musi być określenie co właściwie dany obiekt czyni. Przykładowo, jeśli jest to UFOnauta z kategorii (iv) wyglądającej ludzko, to czy właśnie on stoi, nurkuje do podziemi z głową skierowaną w dół, wyłania się spod podłogi, muru, lub mebla, itp. Dopiero w fazie trzeciej (3) może nastąpić dokładniejsze zinterpretowanie które dokładnie fragmenty danego obiektu, jaki sprzęt, oraz jakie zjawiska, zdjęcie to zdołało ujawnić. Z kolei na bazie owych interpretacji, w końcowej fazie (4) badacz tych zdjęć może wyciągać wnioski natury ogólnej co do zachowań lub intencji UFOnautów, techniki i urządzeń jakie oni stosują, zjawisk które sobą wywołują, itd., itp.
       Skoro powyżej wyjaśniliśmy sobie na co w omawianych poniżej zdjęciach "duchów" należy zwrócić szczególną uwagę, czas teraz aby czytelnicy spróbowali własnych sił w naukowej interpretacji owych zdjęć. Poniżej wskazane są liczne przykłady fotografii typowo branych za zdjęcia "duchów", które już obecnie dostępne są w internecie. Proponuję je poprzeglądać i spróbować samemu zinterpretować co dokładnie one przedstawiają. Oto owe zdjęcia:
       (a) Album zdjęć UFO-nautów uważanych za "duchy". Na stronie internetowej o adresie paranormal.about.com/library/blgallery44.htm, oglądnąć sobie można cały album zdjęć naróżniejszych mglistych figur opisywanych tam jako "duchy", które jednak demonstrują znane nam już obecnie atrybuty znamienne dla UFOnautów ukrywających się przed wzrokiem ludzkim w "stanie migotania telekinetycznego". Album ten uzupełniony jest angielskojęzycznymi opisami każdego zdjęcia. Odnotuj, że aby się w nim przemieszczać ze strony na stronę, na końcu tabeli zdjęć każdej strony należy klikać na guziki oznaczone "PREVIOUS PAGE" lub "NEXT PAGE" (tj. "poprzednia strona" lub "następna strona"). Wśród pokazanych tam zdjęć znaleźć można nie tylko UFOnautów najróżniejszych ras, ale również zdjęcia miniaturowych, sterowanych komputerowo sond UFO popularnie nazywanych "rods", a nawet zdjęcia pełnej wielkości wehikułów UFO lub ich fragmentów, działających w "stanie migotania telekinetycznego".
       (b) Kolekcja pojedyńczych fotografii UFO-nautów branych za "duchy". Z kolei na innej stronie internetowej o adresie http://www.ghoststudy.com/monthly/feb03/cafe.html, oglądnąć sobie można inny rodzaj fotografii UFOnautów. Na tych fotografiach UFOnauci widoczni są relatywnie wyraźnie. Aby oglądnąć sobie całą kolekcję owych zdjęć UFOnautów uważanych za "duchy", u dołu pierwszej strony tamtej kolekcji należy kliknąć na link photo gallery. Potem zaś z angielskojęzycznego spisu zdjęć "UFOnautów-duchów" dostępnych na owej witrynie, jaki się nam ukaże, należy wybrać sobie zdjęcie które nas zainteresuje.
       (c) Fotografie mglistych UFO-nautów automatycznie odnajdowalne przez "search engines". Badacze chcący przeanalizować lub zinterpretacjować dane zakodowane na zdjęciach UFOnautów, już obecnie mają do swojej dyspozycji ogromnie bogaty materiał fotograficzny. Materiał ten daje się też łatwo wyszukać i oglądnąć z użyciem dzisiejszych "search engines". Przykładowo, "search engine" o nazwie "Alta Vista" jest w stanie wyszukać dla nich i pokazać im całe galerie fotografii najróżniejszych UFOnautów wystawionych w internecie pod pozorem że są to zdjęcia "duchów". Aby oglądnąć sobie przykład takiej galerii fotografii "UFOnautów-duchów", wystarczy kliknąć na poniższy link wyszukujący z "Alta Vista", przygotowany w piątek, dnia 13 maja 2005 roku (mam nadzieję że ciągle będzie działał do dzisiaj): altavista.com/image/results?q=ghost+photograph&mik=photo&mik=graphic&mip=all&mis=all&miwxh=all. Warto przy tym odnotować, że w owym linku można też zmienić słowa kluczowe użyte do wyszukiwania, z występujących w nim obecnie słów "ghost" i "photograph" (tj. "duch" i "zdjęcie") na np.: phantom, demon, apparition, soul, spirit, devil, monster; oraz image, picture, shape, outline, drawing, itd. Po takim bowiem zmienieniu słów kluczowych wyszukiwania, znaleziony dla nas zostanie odmienny zestaw fotografii pokazujących dane formy które chcemy sobie oglądnąć.
* * *
       Ja osobiście serdecznie zachęcam czytelników do oglądnięcia licznych zdjęć UFOnautów i wehikułów UFO, które pod pozorem że uchwyciły one "duchy" udostępnione zostały na powyższych stronach internetowych. Zdjęcia te wymownie ilustrują bowiem znacznie więcej szokujących każdego możliwości UFOnautów, niż zdjęcia które zostały mi przesłane do zaopiniowania i do wystawienia na tej stronie. (Tyle tylko, że owym zdjęciom rzekomych "duchów" brakuje naukowej interpretacji wyjaśniającej co naprawdę zdołały one sobą utrwalić i dlaczego widać na nich to co widać.) Przykładowo, aż cały szereg zdjęć z powyższych stron pokazuje wyraźne postacie UFOnautów wyłaniające się z murów, kamieni, mebli, itp. To z kolei dokumentuje niezwykły fakt który jest ogromnie trudny do zaakceptowania przez ludzi nawykłych do myślenia w kategoriach dzisiejszej fizyki. Faktem tym jest empirycznie dowiedzione już ustalenie, że telekinetyczny napęd osobisty UFOnautów faktycznie pozwala tym technicznie wysoko zaawansowanym (ale moralnie upadłym) kosmitom na przenikanie przez materię stałą bez uczynienia szkody sobie ani tej materii. W praktyce więc, dla telekinetycznego napędu osobistego UFOnautów materia stała zachowuje się niemal jak płyn - tj. UFOnauci mogą przez nią przenikać bez najmniejszych przeszkód. Z kolei inne zdjęcie które wystawione zostało na jednej z powyższych stron wnosi dosyć zastanawiające implikacje moralne. Dokumentuje ono bowiem fotograficznie szokujące odkrycie jednej żony, że jej mąż wyszedł na zdjęciu częściowo przeźroczysty. Z "Teorii Magnokraftu" zaś wynika, że przeźroczysty może być jedynie UFOnauta który właśnie używa telekinetycznego napędu osobistego pracującego w "stanie migotania telekinetycznego" (patrz podrozdział L2 z tomu 10 w [1/4]). Czyżby więc owo zdjęcie było dowodem, że niektórzy UFOnauci tak starannie maskują swoje podszywanie się pod ludzi, że dla niepoznaki biorą sobie ziemskie kobiety za żony? Jeśli zaś tak, to co w takim razie staje się z ich dziećmi - czy po wyrośnięciu zostają one UFOnautami i pomagają innym UFOnautom eksploatować naszą planetę, czy też pozostają ludźmi nieświadomymi kosmicznego pochodzenia swojego ojca?


#11. Podsumowanie regularności wyłaniających się z pokazanych tutaj zdjęć UFOnautów:

      Jeśli każde z pokazanych na tej stronie zdjęć UFOnautów rozpatrywać odrębnie, wówczas można je byłoby zignorować jako dziwny wybryk natury, czy niezwykły zbieg okoliczności. Ta zresztą cecha zdjęć UFO i UFOnautów od dawna jest eksploatowana przez agentów UFOnautów na Ziemi, którzy "podważają" zasadność każdego z owych zdjęć oddzielnie, dla każdego z nich znajdując jakieś wygodne dla siebie "naturalne" wytłumaczenia (np. że to "fabrykacja", odbicie, balon, światła, itp.). Jeśli jednak wszystkie te zdjęcia rozpatruje się jako ciągły materiał dowodowy dokumentujący zagadkę która prześladuje naszą cywilizację od tysięcy już lat, wówczas się okazuje że wszystkie one razem wykazują cały szereg wzajemnych konsystencji i korelacji. Oto kilka przykładów tego co wspólne dla wszystkich zdjęć UFOnautów:
       (a) Konsystencja zjawisk fizykalnych dokumentowanych przez owe zdjęcia. Przykładowo, wszystkie te zdjęcia uchwyciły manifestacje tego samego zjawiska fizykalnego, które w podrozdzialach H6.1 oraz L2 z tomów (odpowiednio) 4 i 10 monografii [1/4] opisane zostało pod nazwą "stanu telekinetycznego migotania". Spora część owych zdjęć pokazuje także tzw. "jarzenie pochłaniania" które towarzyszy ruchowi telekinetycznemu.
       (b) Konsystencja owych zdjęć w dokumentowaniu zachowań UFOnautów nieprzerwanie ukrywających się przed ludźmi i postępujących jak rabusie. Utrwaleni na owych zdjęciach UFOnauci zawsze wykazuja to samo zachowanie. Jest ono przy tym znamienne dla istot starających się skrycie kogoś oszukać i obrabować. Mianowicie UFOnauci utrwalani na tych zdjęciach bez przerwy ukrywają się przed ludzmi, bez przerwy unikają zostania odnotowanymi, nieustannie nachodzą po kryjomu nasze mieszkania, bez przerwy nas obserwują i podglądają, bez przerwy wykorzystują swoją zaawansowana technikę aby oszukiwać ludzi, itp., itd. - po więcej szczegółów patrz strona "26ty dzień".
       (c) Konsystencja zdjęć w ujawnianiu niewypowiedzianie wyższego niż ludzki poziomu technologii używanej przez UFOnautów. Wszystkie zdjęcia UFOnautów konsystentnie ujawniają że są oni w stanie latać lub zawisać w powietrzu, że czynią się niewidzialnymi dla ludzkiego wzroku, że mogą przechodzić przez mury, szyby i obiekty stałe bez czynienia szkody dla siebie i dla tych obiektów, że kule się ich nie imają, że naszą technologią nie można ich zranić ani zniewolić, że są w stanie wynosić ludzi na swoje wehikuły, itd., itp. Czyli praktycznie to co owe zdjęcia pokazują wykracza znacznie nawet poza granice wyobraźni dzisiejszych ludzi i naukowców. To zaś dodatkowo eliminuje prawdopodobnieństwo że mogą one być fabrykacjami. Jakże bowiem ktoś mógłby sfabrykować coś czego sobie nawet nie potrafi wyobrazić.
       Na dodatek do powyższych przykładów zaskakującej konsystencji, owe niby "przypadkowe" zjęcia UFOnautów wykazują także cały szereg wysoce wymownych zbieżności. Ich przykładami mogą być:
       (d) Zbieżność atrybutów demonstrowanych na zdjęciach UFOnautów z atrybutami demonstrowanymi na zdjęciach wehikułów UFO. To z kolei oznacza, że wszystkie zjawiska, zachowania oraz urządzenia techniczne demonstrowane na zdjęciach UFOnautów, są również utrwalane na zdjęciach wehikułów UFO oraz dodatkowo obserwowane i opisywane przez ludzi uprowadzanych na pokłady UFO. Z kolei poziom technologii demonstrowany na zdjęciach UFOnautów odpowiada dokładnie poziomowi technologii demonstrowanemu na zdjęciach wehikułów UFO.
       (e) Zbieżność zachowań i cech UFOnautów demonstrowanych na ich zdjęciach, z zachowaniami i cechami religijnych "diabłów" opisywanych nam przez religie i przez folklor ludowy. I tak UFOnauci demonstrują na owych zdjęciach że są w stanie znikać z widoku lub nagle pojawiać się przed ludźmi, że mogą latać w powietrzu, że nieustanie ukrywają się przed ludźmi, że bez przerwy mieszają się w przebieg wydarzeń na Ziemi, że mają niecne zamiary wobec ludzi, że wyrządzają ludziom wszelkie rodzaje krzywd, itd., itp. Dokładnie też te same cechy wykazywały też dawne "diabły". Faktycznie więc owa zbieżność pomiędzy UFOnautami i diabłami jest aż tak duża, że umożliwia ona opracowanie formalnego dowodu naukowego stwierdzającego że "dzisiejsi UFOnauci oraz dawne 'diabły', to jedne i te same istoty". Ten właśnie brzemienny w skutki dowód naukowy opublikowany został w podrozdziale V9.1 z tomu 16 monografii [1/4].
       (f) Zbieżność zachowań i cech UFOnautów demonstrowanych na ich zdjęciach, z zachowaniami i cechami starożytnych "bogów" opisywanych nam przez mitologię okresu starożytności. I tak starożytni "bogowie" również byli w stanie znikać z widoku lub nagle pojawiać się przed ludźmi, tak jak to czynia dzisiejsi UFOnauci, także mogli latać w powietrzu, również nieustanie ukrywali się przed ludźmi, też bez przerwy mieszali się w przebieg wydarzeń na Ziemi, też gwałcili i zniewalali ludzi, też łaknęli ludzkiej krwi i ofiar, również wyrządzali ludziom wszelkie możliwe rodzaje krzywd, itd., itp. Praktycznie więc starożytni "bogowie" byli dokładnie tymi samymi istotami którymi dzisiaj są UFOnauci. Jak to też udowodniłem w podrozdziale P5 z tomu 13 monografii [1/4], owi starożytni bogowie wyznawali dokładnie tą samą niszczycielską filozofię UFOnautów, która pod nazwą "pasożytnictwo" opisana jest na odrębnej stronie internetowej o prawach moralnych oraz systematycznie wyjaśniona w rozdziale JD z tomu 8 monografii [1/4]. Proszę tutaj odnotować następstwa tych zbieżności zachowań UFOnautów i starożytnych "bogów". Przykładowo, oznaczają one że UFOnauci okupują naszą planetę od samego początka czasu.
       Istnienie w przypadkowych zdjęciach UFOnautów owych powtarzalnych konsystencji, zbieżności i wzajemnych korelacji, wprowadza cały szereg niezwykle ważkich następstw. Przykładowo dowodzi ono, że na przekór iż zdjęcia te wykonywane są "przypadkowo", faktycznie to co pokazują wcale nie jest ani "przypadkiem" ani "zbiegiem okoliczności". W rzeczywistości zdjęcia te są dowodem zbrodni na ogromną skalę, którą niewidzialni dla ludzi UFOnauci od tysięcy już lat popełniają na nic nie posądzającej ludzkości. Zbrodnia ta sprowadza się do nieustannego okupowania Ziemi przez UFOnautów, połączonego z rabowaniem ludzkości z jej surowców biologicznych, mordowaniem ludzi, nieustannym spychaniem ludzkości w dół, wypaczaniem i blokowaniem naszego postępu, gwałceniem naszych kobiet, itd., itp. Ponadto, istnienie owych konsystencji i korelacji w "przypadkowych" zdjęciach UFOnautów konklusywnie dowodzi, że utrwalone na nich zjawisko jest rzeczywiste, powtarzalne, wykazujące jednoznaczne atrybuty, a także jest niezwykle niebezpieczne dla ludzkości. Jako takie, dokumentowane przez te zdjecia zjawisko okupowania Ziemi przez UFOnautów, oraz skrytego mieszania się UFOnautów w sprawy ziemskie powinno być uważnie badane, a nie ignorowane. Wszakże od badań tego zjawiska może zależeć nie tylko wolność i faktyczna niepodległość naszej cywilizacji, ale być może i nasze przeżycie w sytuacji kiedy okupujący nas UFOnauci starają się nas całkowicie zniszczyć. (Po przykłady prób takiego niszczenia naszej cywilizacji przez UFOnautów - patrz strony internetowe 26ty dzień oraz Columbia.)
* * *
       Jak powyższa strona nam to wyraźnie ujawnia, nasza planeta oraz ludzkość znajdują się w straszliwym niebezpieczeństwie. Na każdym mieszkańcu Ziemi spoczywa więc obowiązek obrony matki Ziemi przed kosmicznym agresorem. Pierwszą zaś rzeczą którą w ramach tej obrony każdy czytelnik powinien uczynić, to wkazać lub udostępnić znanym sobie ludziom z otwartymi umysłami informacje które strona ta stara się upowszechnić. Potem zaś powinno się rozważyć co jeszcze da się uczynić w celu bronienia naszej matki Ziemi przed kosmicznym agresorem.


#12. Inne dowody na faktyczne istnienie UFOnautów oraz na ich skryte działania na Ziemi:

       Kiedykolwiek przychodzi do rzeczowego dyskutowania problematyki okupacji i rabowania Ziemi przez moralnie upadłych UFOnautów, wielu ludzi wykazuje wyraźne oznaki celowego sterowania ich umysłów przez zaawansowaną technikę UFOnautów. Ludzie ci przestają reagować logiką, oraz ujawniają obecność wszelkich oznak postępowania charakterystycznego dla nakazów pohipnotycznych. Tym więc czytelnikom, którzy na przekór wyraźnego sterowania poglądami ludzkimi przez nadrzędną technikę UFOnautów ciągle są w stanie zdobyć się na rzeczowe i logiczne myślenie, niniejszym postaram się ujawnić jak ogromny materiał dowodowy faktycznie potwierdza istnienie i działalność UFOnautów na Ziemi. Przeglądnijmy więc teraz najbardziej powszechnie znany materiał dowodowy który dokumentuje faktyczne istnienie UFOnautów oraz niewidzialną okupację naszej planety przez te szatańskie istoty z kosmosu. (Odnotuj, że dokładne opisy całego tego ogromnego materiału zawarte są w monografii [1/4].) Oto wykaz najistotniejszych kategorii tego materiału dowodowego:
       (i) Fotografie wehikułów UFO zaobserwowanych podczas przelotów nad Ziemią. Tylko na jednej stronie "26ty dzień" pokazanych zostało 18 obiektywnych fotografii, z których każda w sobie stanowi dowód że UFOnauci istnieją i że działają na zgubę ludzkości. Jeszcze więcej podobnych fotografii UFO pokazanych zostało i zinterpretowanych na stronie "UFO". A pokazane tam fotografie są jedynie maleńką kropelką w ogromnym oceanie obiektywnych fotograficznych dowodów istniejących na temat nieustannej aktywności UFOnautów na Ziemi.
       (ii) Fotografie niewidzialnych dla oczu UFOnautów przypadkowo uchwyconych w naszych domach i na naszych fotografiach rodzinnych. Jest szokującym, jak wiele niewidzialnych dla ludzkich oczu UFOnautów przypadkowo fotografuje się w naszych mieszkaniach i domach. Kilka przykładów takich fotografii pokazanych zostało na stronie internetowej "kosmici".
       (iii) Fotografie miniaturowych, bezzałogowych sond UFO które często wlatują do naszych mieszkań. Te dyskoidalne sondy są powtarzalnie uchwytywane na naszych zdjęciach i wideach. Jeśli fotografowane są one od swej górnej strony podczas nieruchomego zawisania, wówczas na zdjęciach wychodzą okrągłe i stąd zwykle nazywane są "orbs". Jeśli zaś fotografowane są z boku lub podczas szybkiego ruchu, wówczas na zdjęciach wychodzą jako "pałeczki" (po angielsku "rods") lub jak długie posegmentowane taśmy. Przykłady ich fotografii pokazane zostały na stronie "UFO" oraz "kosmici".
       (iv) Materialne pozostałości po działaniach UFO na Ziemi. Te obejmują: (a) lądowiska UFO (ich przykłady pokazane są na stronie o mieście Miliczu), (b) opadłą galaretowatą substancję nazywaną "anielskie włosy" (opisy tej substancji zawarte są w podrozdziale O5.4 z tomu 12 monografii [1/4]), (c) tunele wytopione podczas podziemnych przelotów UFO - patrz ich przykład pokazany na stronie internetowej o odparowaniu gmachów WTC przez UFO (tunele takie w Polsce istnieją np. pod Babią Górą), (d) podziemne bazy UFO (bazy takie w Polsce istnieją np. pod Malborkiem i Wrocławiem, zaś w Nowej Zelandii istnieją pod tzw. "Saddle Hill" koło Dunedin), oraz cały szereg innych pozostałości.
       (v) Cała dyscyplina UFOlogii. Mamy również na Ziemi całą dyscyplinę UFOlogii, która nie mogłaby się wyklarować gdyby nie było takiej rzeczy jak istnienie i działalność UFOnautów na Ziemi. Sporo problemów dzisiejszej UFOlogii poruszanych jest na blogu totalizmu.
       (vi) Działania UFOnautów w przestrzeni kosmicznej i na planetrach innych niż Ziemia. Mamy fotografie piramid i ludzkich twarzy istniejących na Marsie (patrz rysunek P32 w monografii [1/4]). Mamy też fotografie wehikułów UFO odlatujących z Ziemi a pstrykniętych przez teleskop Hubble (patrz rysunek P29 w [1/4]).
       (vii) Dowody palenontologiczne. Istnieją odciski "ludzkiego" buta wykonane 550 milionów lat temu kiedy UFOnauci zasiewali życie na Ziemi (patrz rysunek P31 w monografii [1/4], lub "Fot. 1" na stronie internetowej na temat świeckiego zrozumienia Boga, oraz na stronie internetowej o UFOnautach).
       (viii) Istnienie religijnych "diabłów". Ponadto mamy przeogromną akumulację dowodów religijnych na istnienie "diabłów" starających się zniszczyć ludzkość - które to dowody musiały przecież wziąść się z czegoś lub od kogoś. Szokującym na temat owych "diabłów" jest, że zarówno ich anatomia, ich wygląd, możliwości, działalność, a także ich zachowanie, dokładnie odpowiadają temu co dzisiaj wiadomo na temat UFOnautów. Faktycznie też w podrozdziale V9.1 z tomu 16 monografii [1/4] opublikowany został formalny dowód naukowy, że "religijne diabły to dzisiejsi UFOnauci".
       (ix) Obserwacje "duchów". Jeśli przeanalizować istniejący materiał dowodowy na temat obserwacji "duchów", okazuje się że wszystkie owe "duchy" faktycznie wykazują w sobie obecność cech charakterystycznych dla UFOnautów używających telekinetycznego napędu osobistego opisywanego w podrozdziale L5 z tomu 10 monografii [1/4]. Wymieńmy tutaj choćby kilka najbardziej reprezentacyjnych przykładów owych cech rzekomych "duchów" które są zbieżne ze znanymi nam cechami UFOnautów:
           - Wydzielanie białego "jarzenia pochłaniania". Powierzchnia ciał owych rzekomych "duchów" zawsze w ciemności jarzy się jakoby "nadprzyrodzonym" światłem. O tym białym świetle już nam jest wiadomo, że stanowi ono tzw. "jarzenie pochłaniania" wydzielane przez wszelkie obiekty przemieszczane telekinetycznie. Dzięki temu jarzeniu, "duchy" czasami można nawet fotografować - potem zaś interpretować zależnie od światopoglądu albo jako "duchy", albo też jako niewidzialnych dla oczu UFOnautów (jako przykład rozważ zdjęcia UFOnautów pokazane na niniejszej stronie internetowej). Warto tutaj dodać, że podobne "jarzenie pochłaniania" obserwowane było już od najdawniejszych czasów jak zawsze pojawiało się ono wokół powierzchni ciała "aniołów". Przykładowo, jest ono opisane w Biblii - patrz Ewangelia Św. Łukasza, 2:9.
           - Obniżanie temperatury otoczenia. Pojawianiu się zarówno "duchów" jak i UFOnautów zawsze towarzyszy raptowny spadek temperatury otoczenia. Spadek ten jest doskonale znany przez badaczy i wykorzystywany przez nich do rejestrowania "duchów". Jest on także opisywany folklorem ludowym wielu narodów, który to folklor stwierdza że kiedy w danym pokoju pojawiają się duchy wówczas zawsze robi się tam bardzo zimno. Jednak Koncept Dipolarnej Grawitacji wyjaśnia w podrozdziale H6.1.3 z tomu 4 monografii [1/4], że ów raptowny spadek temperatury jest spowodowany pochłanianiem ciepła otoczenia przez obiekty fizyczne napędzane w sposób telekinetyczny. Stąd ów spadek temperatury faktycznie jest dowodem, że rzekome "duchy" mają naturę fizyczną (czyli że wcale NIE są one duchami), tyle że poruszają się telekinetycznie.
           - Oddziaływanie ze światłem podczerwonym. Zarówno "duchy" jak i UFOnauci oddziaływują ze światłem podczerwonym. Badacze "duchów" rejestrują je w dzisiejszych czasach wlaśnie za pomocą kamer na podczerwień. Z kolei UFOnauci od dawna są znani, że wyzwalają alarmy na podczerwień, że niechcący włączają lub wyłączają nasze telewizory sterowane podczerwienią, oraz że daje się wykryć ich obecność dowolnym urządzeniem na podczerwień, np. pilotem do sterowania telewizora (po szczegóły patrz podrozdziały U3.8 i U3.6 z tomu 15 monografii [1/4]).
       (x) Starożytna mitologia. Na dodatek mamy również gałąź starożytnej historii mówionej, którą dla odwrócenia naszej uwagi od jej zasadności, najróżniejsi ciasnogłowi akademicy nazwali "mitologią". (Oczywiście, należy zadać sobie tutaj pytanie, czy są to faktycznie aż tak ciasnogłowi "akademicy", czy raczej są to "podmieńcy" i intelektualni sabotażyści z UFO pretendujący jedynie że są naszymi akademikami.) Owa historia mówiona również opisuje najróżniejszych "bogów" jacy zwykli być niezwykle wrogo nastawieni do ludzi. Wszelkie cechy owych "bogów" dokładnie odpowiadają cechom dzisiejszych UFOnautów. Przykłady opisu zachowań takich "bogów" z obszaru dzisiejszych Indii w czasach zanim poprzednia cywilizacja ludzka zastała zniszczona jakieś 12500 lat temu, opisane są w podrozdziale P5 z tomu 13 monografii [1/4].
       Istnieje dosyć interesujący aspekt starożytnych mitologii, jaki potwierdza ich faktyczny charakter historii mówionej która precyzyjnie raportuje nam wiedzę na temat ówczesnych odpowiedników dzisiejszych UFOnautów. Aspektem tym jest fakt, że dwie odrębne mitologie, tj. ta opisująca nam greckich i rzymskich bogów, raportują nam dokładnie taką samą "strukturę organizacyjną" swoich bogów, oraz istnienie dokładnie takich samych pozycji (czy zawodów) w hierarchii bogów nadzorujących ludzkość w owych czasach. Jedynie imiona poszczególnych bogów w obu tych religiach są odmienne. Najróżniejsi ciasnogłowi akademicy usiłują nam wmówić, że owa identyczność "struktury organizacyjnej" bogów rzymskich i bogów greckich wynika z faktu że Rzymianie jakoby "skopiowali" swoich bogów od Greków. Akademicy ci ignorują przy tym powszechnie znany fakt, że w czasach kiedy Rzymianie formowali swoją wiedzę o bogach, nie posiadali oni jeszcze żadnych kontaktów z Grekami (ani wice wersa). Tymczasem jesli dobrze się zastanowić, obie te starożytne mitologie raportują nam tą samą strukturę organizacyjną "kwatery głównej" czy "okupacyjnego rządu" ówczesnych sił UFOnautów przydzielonych do okupacji Ziemi. Wszakże owa "kwatera główna" czy "okupacyjny rząd", podobnie jak dzisiejsze urzędy państwowe czy ambasady obcych państw, posiadała określoną strukturę organizacyjną. Na jej czele musiał stać jakiś czołowy zarządca, gubernator, czy ambasador, który rządził ówczesną ziemią wraz ze swoją małżonką a czasami również i córką. W czasach Rzymu tym gubernatorem był niejaki Jupiter, który zarządzał Ziemią wraz ze swoją małżonką Juno oraz córką Minerva. Natomiast w czasach starożytnej Grecji, owym zarządcą Ziemi był niejaki Zeus, którzy rządził wraz ze swoją małżonką Herą i córką Athena. Co ciekawsze, zarządcę o nazwisku Zeus odnotowali także starożytni Indyjczycy, bowiem w indyjskim Sanskrycie występuje czołowy bóg o nazwisku Dyaus - które to nazwisko jest jedynie odmiennym zapisem greckiego nazwiska Zeus. Do pomocy w owym zarządzaniu ów czołowy zarządca Ziemi miał swoich inżynierów, klimatologów, genetyków, łącznościowców, gońców, łączników, pilotów, dowoźników, tłumaczy, itp. - podobnie jak u UFOnautów obserwujemy to w dzisiejszych wehikułach UFO, zaś u ludzi obserwujemy to w dzisiejszych ambasadach. Ciekawe, że u owych starożytnych bogów istniała specjalna pozycja jakby "inżyniera odpowiedzialnego za podziemia". W starożytnym Rzymie był nim Vulcan, zaś w starożytnej Gracji był nim niejaki Hephaistos. Owa pozycja świadczy, że już wówczas UFOnauci przykładali ogromną wagę do ukrywania swoich statków przed ludźmi w specjalnych podziemnych bazach wytapianych przez ich wehikuły, takich jak bazy UFO omawiane na stronach internetowych Malbork, 26ty dzień, czy Wrocław. Oczywiście, w miarę upływu czasu, UFOnauci pełniący poszczególne funkcje w owym zarządzie Ziemi się zmieniali, chociaż ich struktura organizacyjna pozostawała niemal taka sama. Stąd się bierze ta odmienność imion bogów rzymskich i greckich, jednak taka sama struktura organizacyjna w obu tych "mitologiach". Owa zaś identyczność struktury organizacyjnej obu "mitologii", jest dodatkowym potwierdzniem, że faktycznie to "mitologie" te należy brać NIE za jakieś tam ludowe opowieści, a za precyzyjny raport mówiony o organizacji ówczesnych UFOnautów okupujących i eksploatujących naszą planetę.
       Jeszcze bardziej interesujące jest że starożytne mitologie Greków i Rzymian potwierdzają również główny wniosek dedukcji z punktu #4 na stronie internetowej zło. Stwierdza on że ziemia jest śmietnikiem do którego cywilizacje UFOnautów wyrzucają własnych morderców, zbrodniarzy, zboczeńców, zwyrodnialców, psychopatów, agresywnych psychicznie chorych, itp., których nie chcą widzieć na swojej własnej planecie. Powodem jest tu, że mitologie znacznie klarowniej niż dzisiejsze badania UFO ujawniają prawdziwy charakter i styl życia UFOnautów. Stąd zdradzają one, że owi UFOnauci są spragnionymi krwi psychopatami którzy czerpią przyjemność z mordowania, gwałcenia i rabowania ludzi. Szczególnie insteresujące jest, że wiele starożytnych bogiń, włączając w to Herę i Juno, nie zachodziło w ciążę z ludźmi na przekór że kopulowały one z każdym przystojnym mężczyzną który wszedł im w drogę (chociaż wiele z nich miało dorosłe dzieci z poprzednich czasów). Wygląda więc na to, że UFOnautki wysyłane na Ziemię są celowo sterylizowane w podobny sposób jak w niektórych szpitalach dla wariatów na Ziemi sterylizuje się chore umysłowo kobiety. (Stąd boginie te posiadały tylko te dzieci które zapłodnione zostały jeszcze przed sterylizacją i wypędzeniem na Ziemię - czyli spłodzone przedtem zanim na ich planecie odkyto że są one chore umysłowo.)
       (xi) Pozostałości poprzedniej cywilizacji technicznej na Ziemi którą UFOnauci zdołali zniszczyć, tak jak obecnie starają się zniszczyć naszą dzisiejszą cywilizację. Mamy również całe to morze dowodów materialnych, na temat których książki Erich'a von Däniken były napisane. Najbardziej okazałe z tych dowodów, to istniejące na Ziemi do dzisiaj ogromne budowle megalityczne, ze wzniesieniem których miałaby trudności nawet nasza dzisiejsza zaawansowana technika. Aby podać tutaj kilka ich przykładów, to należą do nich: piramidy egipskie i amerykańskie, podniebna twierdza z Machu Picchu w Peru, jakby "Mury Chińskie" (tzw. "Great Wall of the Incas" z Boliwii, oraz tzw. "Wall at SANTA" z Santa w Północnym Peru) z Południowej Ameryki, gigantyczne kamienne głowy negroidalnej cywilizacji Olmec z meksykańskiego stanu Veracruz i Tabasco oraz przylegających do nich obszarow Środkowej Ameryki, Rysunk